• facebook
  • rss
  • Amputacja Hawełkowej tradycji

    Bogdan Gancarz

    dodane 09.09.2015 10:39

    Znany niegdyś sklep delikatesowy zniknął z krakowskiego Rynku Głównego. Był tu od prawie 140 lat.

    Oglądanie Krakowa po kilkutygodniowym urlopie zawsze przynosi jakieś niespodzianki. Nie zawsze miłe. Wydawałoby się, że wszystko w podwawelskim grodzie może się zmienić, tylko nie Rynek Główny. Tymczasem stare kamienice wciąż tam wprawdzie stoją, lecz znikają z nich firmy mające nawet kilkaset lat tradycji. W ubiegłym roku przy Rynku Głównym 17 zamknięto znaną Księgarnię Hetmańską, gdzie książkami handlowano od co najmniej 200 lat. Nie działa również od niedawna znana księgarnia w Pałacu Spiskim przy Rynku Głównym 34 (Linia C-D). Handlują tam obecnie jakąś galanterią służącą do wyposażania wnętrz. Z tego samego pałacu zniknęły teraz słynne delikatesy Hawełki. Związane były m.in. z rodziną kard. Franciszka Macharskiego.

    Któż ich w Krakowie nie znał! Starsi krakowianie pamiętali kupowane tu niegdyś frykasy. Nawet w czasach komunistycznych, gdy dawne delikatesy Hawełki dawno były już „uspołecznione”, wciąż jeszcze można tu było kupić towary, które gdzie indziej trudno było znaleźć, np. oryginalnego, drogiego szampana francuskiego „Chevaliers de Malte”, podczas gdy na półkach innych sklepów królowało „Sowietskoje Igristoje”. Mieszkańcy wciąż zaś nazywali sklep nazwiskiem dawnego właściciela. Niektórzy z nich przychodzili nie tylko ze względu na smak doskonałych serów bawarskich i szwajcarskich, lecz także z powodu niezwykłej urody sprzedających je ekspedientek. Obok delikatesów znajdowała się i znajduje do dziś restauracja „Hawełka”.

    Sławny kupiec Antoni Hawełka pojawił się na Rynku Głównym w 1876 r., gdy pod numerem 46. otworzył lokal gastronomiczny „Pod Palmą”. W 1881 r. przeniósł go do Pałacu „Pod Krzysztofory” przy Rynku Głównym 35, otwierając obok restauracji sklep z towarami „kolonialnymi”. W 1913 r. Leopold Macharski, ojciec kard. Franciszka Macharskiego, bratanek innego Franciszka Macharskiego, spadkobiercy Antoniego Hawełki, przeniósł restaurację i sklep do sąsiedniego Pałacu Spiskiego. Tu znajdowały się do dziś. Teraz jednak, wraz z likwidacją delikatesów, część Hawełkowej tradycji została amputowana.

    Co będzie w tym miejscu, na razie nie wiadomo.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół