• facebook
  • rss
  • Ulica Prześlicznej Wiolonczelistki

    Bogdan Gancarz

    |

    Gość Krakowski 45/2015

    dodane 05.11.2015 00:00

    Wrozrastającym się Krakowie pojawiają się kolejne ulice. Potrzebują nazw. Te zaś nie wyskakują jak diabeł z pudełka.

    W mieście działa tzw. Bank Nazw, gdzie potencjalni patroni „leżakują” do czasu, aż znajdzie się ulica, której można by nadać ich imię. Nie zawsze jest to proste. Trudno bowiem imieniem bardzo zasłużonego człowieka nazwać jakąś niewielką uliczkę w zapadłym kącie miasta. Nie zawsze patronami zostają zresztą osoby realne. Bywa, że ulica nosi nazwę... Czerwonego Kapturka.

    Być może za jakiś czas na krakowskim os. Kliny patronkami nowych ulic zostaną: Prześliczna Wiolonczelistka i Beata z Albatrosa. To postacie z tekstów przebojowych piosenek polskich, śpiewanych przez zespół Skaldowie i Janusza Laskowskiego. Na taki pomysł wpadł Waldemar Domański, szef Biblioteki Polskiej Piosenki. Na swoją kolejkę nazewniczą czekają też, oczywiście, tzw. poważni patroni. Niewykluczone przy tym, że jedni patroni zastąpią innych. Okazało się bowiem niedawno, że nie wszystkie nazwy krakowskich ulic zostały „zdekomunizowane” w latach 90. ub. wieku. W krakowskich Swoszowicach ostały się ulice, którym patronują komuniści z okresu II wojny światowej. IPN wystąpił o zmianę nazw tych ulic. Może Rada Miasta tam „przydzieli” Prześliczną Wiolonczelistkę i Beatę z Albatrosa?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół