• facebook
  • rss
  • Kard. Dziwisz: Naród jest już zmęczony

    dodane 25.03.2016 10:20

    - Ta sytuacja nie ma nic wspólnego z autentyczną troską o dobro wspólne - mówił o sporach i konfliktach politycznych metropolita krakowski.

    - Z tego miejsca, w Wielki Piątek, z naszej polskiej Kalwarii, proszę wszystkich odpowiedzialnych: zakończcie polityki! Niech Rok Miłosierdzia nie będzie pustą, niezobowiązującą ideą w przestrzeni życie publicznego - apelował kard. Stanisław Dziwisz. - Proszę przyjąć moje słowo jako wyraz życzliwości i troski Kościoła o dobro wszystkich synów i córek narodu polskiego.

    W wygłoszonej podczas Misterium Męki Pańskiej w Kalwarii Zebrzydowskiej homilii kardynał zauważył m.in., że Kościół towarzyszy ludziom od zarania życia, od kołyski i chrztu, aż do ostatnich chwil, odprowadzając nas na drogę prowadzącą do wieczności. Kościół jest też przedłużeniem obecności Chrystusa w życiu Jego uczniów, dlatego chce być blisko wszystkich spraw człowieka.

    - Chce być blisko tej podstawowej ludzkiej rzeczywistości, jaką jest małżeństwo - związek mężczyzny i kobiety, którzy ślubują sobie dozgonną miłość i wierność, a dojrzałym owocem ich miłości jest nowe życie, nowy człowiek. Taki był i jest odwieczny zamysł Stwórcy wobec nas. Powinniśmy robić wszystko, by pomagać młodym w odpowiedzialnym przygotowaniu do takiego - Bożego i ludzkiego - projektu życia - mówił z naciskiem kard. Dziwisz, dodając, że rodzina jest podstawową ludzką wspólnotą, w której urodził się i dorastał każdy z nas.

    - Nikt i nic nie zastąpi tej wspólnoty, dlatego naszą wspólną odpowiedzialnością jest umacniać rodzinę, pomagać jej w wypełnieniu życiowych zadań, wspierać zwłaszcza rodziny wielodzietne i borykające się z materialnymi trudnościami, by równo rozkładać ciężar związany z wychowaniem, wykształceniem i przygotowaniem do samodzielności nowego pokolenia - przekonywał.

    Jak tłumaczył, jeżeli Kościół zabiera głos w sprawach ważnych dla życia człowieka, jego powołania i godności, robi to w duchu odpowiedzialności za jego los, kierując się poleceniem Jezusa Chrystusa: "Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody (...). Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem".

    Nawiązując do rozważanej w dziś męki i śmierci Jezusa, a także do przeżywanego Roku Miłosierdzia, kard. Dziwisz zauważył też, że najbardziej wyrazistym i przemawiającym symbolem Bożego miłosierdzia, które ogarnia cały świat, są przebite włócznią bok i serce naszego Zbawiciela. - Tę ranę zadano mu w Wielki Piątek. Z tej rany wypłynęły woda i krew - symbole chrztu świętego i Eucharystii - darów Ukrzyżowanego Pana dla Jego Kościoła - mówił hierarcha, podkreślając, że współczesny świat, często nieludzki, utrzymywany w strachu przez terrorystów, niszczony przez egoizm i głupotę, bardzo potrzebuje Bożego Miłosierdzia.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Reklama

    • logingoscia
      25.03.2016 22:33
      Ks. kardynał Dziwisz chyba nie wyczuwa kim kto jest. To co mówił ludzie odbiorą w ten sposób, żeby iść na układy z tymi zaprzańcami, co biegają do Brukseli na skargę. To tak, jakby iść na kompromis z SB za PRL'u. Ci ludzie wiedzą co robią. Nawet jak by oddali im Trybunał to nie odpuszczą dopóki sami nie będą rządzić. Trybunał to sposób na zamęt. To tak jak Putin - nie idzie z całą armią na Ukrainę, jemu wystarczy destabilizacja (przynajmniej na razie).

      Może tak mu się powiedziało a chodziło o co innego?
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół