• facebook
  • rss
  • Zakurzone Pismo Święte

    ks. Jacek Stryczek

    |

    Gość Krakowski 16/2016

    dodane 14.04.2016 00:00

    Papież Franciszek pochwalił się, że ma bardzo zniszczoną Biblię. Ja też.

    Choć ostatnio mi się mniej niszczy, ponieważ czytam ją na urządzeniach elektronicznych. W każdym razie mam więcej niż przeświadczenie, że wielu katolików nie za bardzo wie, co w tej Biblii jest. Albo odwrotnie: wielu nie czuje, że tam jest coś ciekawego. I dlatego, nawet jak robią sobie wyrzuty sumienia, że nie czytają, to i tak nie czytają. Dla mnie jest to jedno ze źródeł kryzysów wiary. Ewangelia przestała być Dobrą Nowiną – newsem, po który chciałoby nam się sięgnąć.

    Powiedziałbym, że przestała być dla nas kontrowersyjna. Nie zaskakuje nas. Tymczasem moje życie zmieniała ona i zmienia nieustannie. Właśnie z tego powodu rozumiem, jak ważne jest dobre jej odczytanie. Mały błąd interpretacyjny prowadzi do innych wniosków i w konsekwencji do innego życia. Jak w górach. Czasami mała zmiana kierunku oznacza, że można zejść do zupełnie innej doliny. Jeśli ktoś jednak czyta Pismo, ale potem nie wdraża tego, co przeczytał, w życie, to nie ma znaczenia, jak je zinterpretuje.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół