Nowy numer 16/2018 Archiwum

Twardy dysk Franciszka

Koncert Zakopower, warsztaty tańca góralskiego, spotkanie z lutnikiem. Pielgrzymi ŚDM pokochali małopolskie miasteczka.

Serca mamy dla was całkowicie otwarte. Pragniemy was rozkochać w naszej małej ojczyźnie, skąd rozpościera się krajobraz na Tatry, Gorce, Beskidy – mówiła burmistrz Rabki Ewa Przybyło do pielgrzymów ŚDM z różnych krajów, którzy spędzali czas w uzdrowisku i okolicy. W każdy wieczór czekały na pielgrzymów występy, warsztaty muzyczne, pokazy ratownicze Grupy Podhalańskiej GOPR, a nawet spotkanie z lutnikiem. Były katechezy i świadectwa w świątyniach oraz koncerty grupy Bostape z Gwinei czy orkiestry z Holandii.

W hiszpańskich barwach

W Makowie Podhalańskim i na terenie dekanatu przebywali pielgrzymi hiszpańskojęzyczni. Na placu przy makowskim magistracie – zwanym „Makowianką” – było centrum dowodzenia. Uczestnicy z Litwy i Ukrainy mieszkali natomiast w Żarnówce i Zawoi. – Jest tu nam naprawdę dobrze! Rzeczywistość polska zaskakuje nas pod każdym względem – mówiła młoda mieszkanka Ameryki Południowej. – My uczymy się hiszpańskiego, a nasi goście góralskiego – żartował ks. Józef Habina z makowskiej parafii. Na boisku sportowym MKS Halniak odbył się Festiwal Młodych. Wystąpili Arka Noego, Oddani oraz 2Tm 2,3. W Makowie z przytupem na plenerowej scenie dla pielgrzymów ŚDM wystąpiły także zespoły regionalne. Wielką niespodziankę sprawiły pielgrzymom Polskie Koleje Linowe. Zimowa kurtka, buty narciarskie, czekan, lina i beret – to część zbioru pamiątek po Janie Pawle II. Można je oglądać na górnej stacji kolejki na Kasprowy Wierch.

Pierwszy raz w Europie

Pielgrzymi gościli też na Gubałówce na koncercie zespołu Zakopower w ramach festiwalu „Hej Fest”. – Jesteśmy zszokowani na każdym kroku tym, co tu widzimy. Pierwszy raz jesteśmy w Europie. To nam się po prostu nie mieści w głowie – mówił Hipolit z Republiki Środkowoafrykańskiej. Pielgrzymom towarzyszył o. Benedykt Pączka. Także grupa wolontariuszy ŚDM z Zakopanego wyjechała na Gubałówkę, aby wspólnie zobaczyć koncert zespołu Zakopower. I tak nad miastem pojawiła się flaga ŚDM. Pod Tatrami przebywała również grupa studentów z Austrii, a w jej skład wchodzili młodzi Europejczycy z Anglii czy Niemiec. – Jesteśmy przyjmowani z wielką gościnnością. Bardzo się cieszę z przyjazdu do Polski – mówił Nikolas z Monachium. – Nasze miasto przeżywało ostatnio straszną tragedię, nadal wiele osób nie chce wychodzić z domu, jestem w stałym kontakcie z siostrą – mówił. Towarzyszył mu Andreas z Kolonii. – Przyznam szczerze, że moje zaskoczenie jest wielkie. Nie miałem pojęcia, że Polska to taki ładny kraj, tyle pięknych miasteczek i takich nowoczesnych jak u nas – podkreślał młody Niemiec.

Książeczka z telefonami

Górale wspólnie z podróżnikiem Markiem Kamińskim jako pierwsi witali papieża Franciszka. Ze szczytu Giewontu z flagami w ręku machali w stronę nieba w czasie przelotu samolotu z Rzymu do Krakowa. W Nowym Targu w gronie pielgrzymów znalazł się argentyński hierarcha, który przez kilka lat pracował jako biskup pomocniczy z kard. Jorge Mariem Bergogliem. Jego przewodnikiem był o. Jacek Twaróg, szef Polskiej Misji Katolickiej w Argentynie. – Kardynał Bergoglio miał doskonałą pamięć, nieco z humorem można nawet porównać ją do wielkiego twardego dysku w jego głowie. Rejestrował wszystko bardzo uważnie i skrupulatnie. Tak mu to zresztą zostało, także na Stolicy Piotrowej – uśmiecha się bp Guilleramo Rodriguez Melgarejo. Hierarcha w dniu swoich urodzin rozmawiał telefonicznie z Ojcem Świętym. – Papież zawsze dzwoni osobiście, nie ma komórki, wybiera numer z telefonu stacjonarnego. Nosi ze sobą taką książeczkę ze wszystkimi numerami do swoich przyjaciół albo punktów dla niego ważnych. Stąd zaraz na początku pontyfikatu były te telefony – zdradza argentyński biskup.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma