Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Krakowski

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O Diecezji
    • KURIA
    • BISKUPI
    • HISTORIA DIECEZJI
    • PARAFIE

Najnowsze Wydania

  • GN 35/2025
    GN 35/2025 Dokument:(9399234,Nieznajomość prawdy szkodzi )
  • GN 34/2025
    GN 34/2025 Dokument:(9390659,Ale o co chodzi?)
  • GN 33/2025
    GN 33/2025 Dokument:(9378299,Fiction niekoniecznie science)
  • GN 32/2025
    GN 32/2025 Dokument:(9368241,Jak pięknie!)
  • GN 31/2025
    GN 31/2025 Dokument:(9358597,Ziemi całowanie)
krakow.gosc.pl → Wiadomości z archidiecezji krakowskiej → Po prostu wielki człowiek

Po prostu wielki człowiek przejdź do galerii

Wierni gromadzą się pod krakowską kurią i palą znicze, żeby choć symbolicznie oddać cześć zmarłemu dziś kard. Franciszkowi Macharskiemu.

 
Wszyscy mówią o kardynale Franciszku ciepło i z wielkim szacunkiem Paulina Smoroń /Foto Gość

Przychodzą zarówno starsi, którzy osobiście znali kardynała, jak i ci nieco młodsi, którzy słyszeli o nim od swoich rodziców i dziadków. Wszyscy wspominają go bardzo ciepło.

- Przyszedłem tu prosto z pracy. Kard. Macharski był moim autorytetem! Nieraz uczestniczyłem w spotkaniach, na których był i on. Nie dość, że był wielkim człowiekiem, to w dodatku niesamowicie skromnym. Ważył każde słowo, ale zawsze trafiał w punkt. Kraków bez niego nie będzie taki sam - uważa Michał.

Z kolei Marta, która na plac przed oknem papieskim przyszła z całą swoją rodziną, mówi, że wystarczyło samo spojrzenie i uśmiech kardynała, by poczuć płynącą od niego serdeczność. - Każdy, nawet w takim pośrednim kontakcie, miał poczucie, że jest dla niego kimś ważnym i bliskim jego sercu. Dostrzegał każdego! Chcielibyśmy tak jak on patrzeć na innych z serdecznością - właśnie tego chcemy uczyć nasze dzieci - przekonuje.

Wszyscy jednogłośnie wyrażają wdzięczność Panu Bogu za możliwość życia w czasach kard. Macharskiego. - Uczestniczyliśmy z rodziną we wszystkich procesjach Bożego Ciała i w uroczystościach ku czci św. Stanisława, które on prowadził. Bardzo go ceniliśmy. Był niesamowicie inteligentny i dystyngowany - po prostu wielki człowiek! Do każdego podchodził z szacunkiem i nigdy się nie wywyższał, niezależnie od stanowiska, jakie pełnił, a był przecież wybitnym hierarchą - wspomina Elżbieta z Krakowa.

Jej mąż Tadeusz dodaje, że kard. Macharski kochał również młodzież, z którą bardzo chętnie współpracował. Co więcej, kardynał 32 lata temu na Wawelu pobłogosławił ich syna. - Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale w tym przypadku nie można tak powiedzieć. Będzie nam go bardzo brakowało! - przekonuje.

Wierni wspominają kard. Macharskiego nie tylko jako wspaniałego kapłana, ale również jako postać, która bardzo przysłużyła się Kościołowi w Polsce. - Bardzo wiele dla nas zrobił, ale zachował przy tym klasę. Uczestniczył w życiu publicznym, ale nigdy się nie narzucał. Inteligentnie i z boku obserwował sytuację, a kiedy to było konieczne, interweniował. Czuliśmy, że on żyje dla swoich wiernych - opowiada Iwona z Krakowa.

- Czasy, w których żył, były trudne. Musiał zmagać się z wieloma politycznymi przeciwnościami, ale przyjął to z godnością. Był naszą siłą moralną. Dlatego bardzo poruszyła mnie smutna wiadomość o jego śmierci. On w zasadzie towarzyszył mojemu życiu - nie raz zresztą przychodziłem do kurii na spotkania z nim. Był wspaniałym człowiekiem,  bardzo taktownym i serdecznym - wspomina Józef.

Wpatrzony w krakowską kurię przekonuje też, że Pan Bóg specjalnie wybrał moment, w którym wezwał do siebie kard. Macharskiego. - Jeszcze kilka dni temu to miejsce kipiało radością płynącą od młodych z całego świata! Dziś jest tu cicho. Pan Bóg chyba docenił ten jego charakter i tę taktowność, że zabrał go dopiero po Światowych Dniach Młodzieży - zupełnie, jakby nie chciał zrobić kłopotu. Taki właśnie był kardynał, że nawet odszedł z taktem - tłumaczy.

Każdy, kto chciałby oddać cześć zmarłemu metropolicie krakowskiemu, może wpisać się do ksiąg kondolencyjnych. Jedna wystawiona jest w Urzędzie Miasta przy pl. Wszystkich Świętych (dostępna do dnia pogrzebu w godz. 9-19), druga na krużgankach dziedzińca krakowskiej kurii (do niej można się wpisywać od 8.00 do 20.00).

« ‹ 1 › »
Krakowianie żegnają kard. Macharskiego

WIARA.PL DODANE 02.08.2016 AKTUALIZACJA 03.08.2016

Krakowianie żegnają kard. Macharskiego

​Wierni gromadzą się pod krakowską kurią i palą znicze żeby choć symbolicznie oddać cześć zmarłemu dziś kard. Franciszkowi Macharskiemu. Zdjęcia: Paulina Smoroń /Foto Gość  
oceń artykuł Pobieranie..

ps

|

GOSC.PL

publikacja 02.08.2016 20:19

0 FB Twitter
drukuj wyślij zachowaj
TAGI:
  • KARD. FRANCISZEK MACHARSKI
  • KRAKÓW
  • WSPOMNIENIA

Polecane w subskrypcji

  • „Cierpiałam, ponieważ nie czułam Boga”. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego – prorokini porwana przez miłość
    • Kościół
    • Marcin Jakimowicz
    „Cierpiałam, ponieważ nie czułam Boga”. Maria od Jezusa Ukrzyżowanego – prorokini porwana przez miłość
  • Ikona jasnogórska znów odwiedzi każdą parafię w Polsce. O trzeciej peregrynacji obrazu MB Częstochowskiej
    • Kościół
    • Franciszek Kucharczak
    Ikona jasnogórska znów odwiedzi każdą parafię w Polsce. O trzeciej peregrynacji obrazu MB Częstochowskiej
  • Zawsze czuliśmy do siebie miłość. Zyta i Antoni Piechniczkowie w rozmowie z „Gościem”
    • Rozmowa
    • Barbara Gruszka-Zych
    Zawsze czuliśmy do siebie miłość. Zyta i Antoni Piechniczkowie w rozmowie z „Gościem”
  • „To on mnie znalazł”. Rozmowa z reżyserem „Triumfu serca”,  filmu o św. Maksymilianie
    • Rozmowa
    • Tomasz Gołąb
    „To on mnie znalazł”. Rozmowa z reżyserem „Triumfu serca”, filmu o św. Maksymilianie
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X