• facebook
  • rss
  • Wolfgang Amadeusz Długosz

    Bogdan Gancarz

    |

    Gość Krakowski 11/2017

    dodane 16.03.2017 00:00

    Zarzekał się, że nie jest Mozartem. Po ukazaniu się płyty z symfonicznymi aranżacjami jego pieśni będzie mu trudniej tak twierdzić.

    Album to efekt ubiegłorocznych uroczystości 75. urodzin Leszka Długosza, poety i pieśniarza. Jednym z elementów jubileuszu były nagrania w studiu Radia Kraków, które znalazły się teraz na płycie „Ja nie jestem Amadeusz Mozart, czyli jubileum Leszka Długosza”. Pieśniarz nagrał swoje utwory z towarzyszeniem solistów i Śląskiej Orkiestry Kameralnej pod dyrekcją Roberta Kabary. Efekt jest bardzo zaskakujący. Dobrze znane piosenki brzmią w dokonanej przez Ryszarda Borowskiego nowoczesnej aranżacji symfonicznej zupełnie inaczej niż do tej pory.

    Prócz głosu Długosza ujmuje m.in. piękne solo skrzypcowe R. Kabary w „Dziękuję ci, muzyko”, symfoniczny wstęp, haydnowski akompaniament fortepianu i elegijne tło smyczków w „Nie ma nas”, nowoczesny wstęp, partie solowe R. Kabary i piękna, elegijna wokaliza Elżbiety Towarnickiej w „Śpieszmy się” oraz równie nowoczesny wstęp z wejściami wiolonczel jak w sonatach solowych Bacha przy zachowaniu żywej dynamiki i rozlewności w dalszej części utworu „Jaka szkoda”.

    Warto dodać, że płyta jest efektem nie tylko wysiłków artystycznych wykonawców, lecz również działań Jolanty Janus, niestrudzonej krakowskiej animatorki kultury, która wzięła w swoje dłonie organizację przedsięwzięć jubileuszowych artysty.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół