• facebook
  • rss
  • Zło w krajach bez Boga

    Monika Łącka

    |

    Gość Krakowski 17/2017

    dodane 27.04.2017 00:00

    W uroczystościach, które rozpoczęły się w sobotni wieczór, a zakończyły dobę później, wzięło udział w sumie ok. 150 tys. osób.

    23 kwietnia centralnej Mszy św. przy ołtarzu polowym w krakowskich Łagiewnikach przewodniczył abp Marek Jędraszewski. Wskazywał na to, jak wiele zła działo się i nadal dzieje w krajach, które odwracają się od Boga. Nawiązując do słów: „Pokój wam”, które Jezus powiedział do apostołów po zmartwychwstaniu, hierarcha podkreślał, że świat nie może żyć bez Chrystusowego pokoju i miłosierdzia.

    – Świat powinien nieustannie wołać do Chrystusa: „Panie, zmiłuj się nad nami!”. Dzieje potoczyły się jednak tak, że w pierwszej połowie XX w. powstały państwa, które programowo i systematycznie zaczęły walczyć z chrześcijaństwem. W 1917 r. do władzy w Rosji doszli bolszewicy, których przywódca ogłosił, że religia jest „gorzałką dla ludu”. Kryło się za tym przekonanie, że jeżeli alkohol jest czymś złym, ponieważ pozbawia człowieka zdolności trzeźwego myślenia, tak również złą rzeczą jest religia, która odrywa człowieka od zaangażowania w budowę „lepszego i bardziej sprawiedliwego świata” – przypomniał abp Jędraszewski.

    Jak zauważył, w konsekwencji, w imię ateizmu, na niespotykaną dotąd w dziejach ludzkości skalę zaczęły się prześladowania chrześcijan, które ogarnęły również inne kraje, m.in. Meksyk i Hiszpanię. – Według twórców ateistycznych systemów, człowiek miał być samowystarczalny, w czym chciał widzieć szczyt samowyzwolenia i autentycznego humanizmu. Ten humanizm pociągnął jednak za sobą ogrom nieszczęść, bólu i tragedii całych narodów – tłumaczył metropolita.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół