• facebook
  • rss
  • Medal za solidarność

    Bogdan Gancarz

    |

    Gość Krakowski 20/2017

    dodane 18.05.2017 00:00

    – Garstka młodych ludzi, studentów uczelni, stawiła czoła komunistycznemu reżimowi. Kiedy zabito ich przyjaciela, zainicjowali krakowski, a potem ogólnopolski protest, który przeszedł do historii – powiedział 10 maja Bogusław Kośmider, przewodniczący Rady Miasta Krakowa.

    Członków Studenckiego Komitetu Solidarności przedstawiono m.in. na wystawie historycznej otwartej na Plantach. SKS został również wyróżniony brązowym medalem „Cracoviae Merenti”, za zasługi dla miasta Krakowa, oraz nazwą skweru przy Domu Studenckim „Żaczek”. Wyróżnienie w imieniu Stowarzyszenia „Maj 77”, które jest ideowym spadkobiercą SKS, odebrała Liliana Batko-Sonik. To w jej mieszkaniu podjęto w nocy z 14 na 15 maja 1977 r. decyzję o powołaniu komitetu. Miał on być formą sprzeciwu wobec opresji władz komunistycznych, z których inspiracji kilka dni wcześniej został zamordowany student Stanisław Pyjas, współpracownik Komitetu Obrony Robotników, przyjaciel założycieli komitetu.

    Jego członkowie, mając wsparcie Kościoła krakowskiego, organizowali akcje informacyjne, drukowali i wypożyczali wydawnictwa publikowane bez akceptacji cenzury, organizowali wykłady. – SKS tworzyli młodzi ludzie przepełnieni marzeniami, które wydawały się wówczas mrzonkami. Nie działaliśmy dla medali. Niemniej jesteśmy wdzięczni, że po latach doceniono to, co robiliśmy – powiedziała L. Batko-Sonik. Profesor Jacek Majchrowski, prezydent Krakowa, podkreślił prekursorstwo SKS. – W 1980 r. SKS przestał działać, ale jego członkowie i współpracownicy włączyli się w działalność „Solidarności”. To słowo pojawiło się jednak już 3  lata wcześniej w nazwie ich komitetu. W podzięce za tę solidarność wręczamy im dziś medal, przekazany na ręce godnych spadkobierców ze Stowarzyszenia „Maj  77” – powiedział.

    13 maja w auli Collegium Novum UJ prezydent Andrzej Duda odznaczył kilkudziesięciu działaczy i współpracowników SKS. O dokonaniach SKS można się dowiedzieć na czynnej do 24 maja ekspozycji, przygotowanej przez Biuro Edukacji Publicznej krakowskiego oddziału IPN na Plantach (między kolegiatą św. Anny i Collegium Novum UJ). Pokazano m.in. ręcznie pisane klepsydry informujące o śmierci S. Pyjasa, rozwieszane przez członków SKS, studencki pochód żałobny z 15 maja 1977 r., dokumentację akcji edukacyjnych i wydawniczych. – Chcieliśmy wykorzystać wszystkie możliwości, aby wymusić na ówczesnych władzach pluralizm, swobodę wypowiedzi, likwidację cenzury i realizowaliśmy to w swojej działalności. Wiedzieliśmy, że można to osiągnąć, jedynie będąc solidarnymi. Dlatego słowo „solidarność” wypisaliśmy na naszych symbolicznych sztandarach – powiedział 10 maja Bogusław Sonik, współzałożyciel SKS, poseł na Sejm.

    Na zdjęciu przedstawiającym marsz żałobny z 15 maja 1977 r. widać w pierwszym szeregu Jana Jarosza. – Wiedzieliśmy, że za chwilę może nas zacząć tłuc milicja, skoro potrafiono kilka dni wcześniej zatłuc S. Pyjasa. Mimo tych obaw uznaliśmy, że po Mszy św. w kościele dominikanów, gdzie słów otuchy dodawał nam o. Joachim Badeni, trzeba – wziąwszy w dłoń czarne chorągwie – wyjść na miasto, dając świadectwo naszego sprzeciwu – powiedział J. Jarosz, dziś historyk.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół