• facebook
  • rss
  • Bp Ryś: Ewangelizacja to nie nasz prywatny biznes

    Paulina Smoroń

    dodane 01.07.2017 22:54

    1 lipca na Białych Morzach wspólnota Chrystusa Zmartwychwstałego "Galilea" świętowała swój srebrny jubileusz.

    Dokładnie 25 lat temu w ośrodku rekolekcyjnym w Stryszawie narodziła się wspólnota, która zjednoczyła ludzi gotowych iść z Ewangelią w świat niczym apostołowie i nieść nadzieję tym, którzy jej nie mają.

    Z biegiem czasu idea ta rozrosła się na całą Polskę, a nawet przekroczyła jej granice. Dziś do Galilei należy bowiem 2,5 tys. osób z Polski, Bułgarii, Wielkiej Brytanii, Ukrainy, Holandii czy Niemiec.

    W sobotę jej członkowie zgromadzili się w Centrum Jana Pawła II, by nie tylko cieszyć się jubileuszem, ale przede wszystkim czerpać siły do dalszych działań. Pomóc im miały wygłoszone konferencje, wspólne modlitwy i śpiewy oraz poruszające świadectwa.

    Swoją historią podzielili się m.in. Tomasz i Wiesława, małżeństwo z okolic Lublina, którzy we wspólnocie są od sześciu lat. Jak przekonywali w sobotę, Jezus całkowicie ich odmienił, kiedy pokazał sposób życia, na który sami nie mieliby odwagi się zdecydować.

    Przez 17 lat byli małżeństwem niesakramentalnym i kiedy wydawało się, że z tej sytuacji nie ma wyjścia, swoje troski oddali właśnie Jemu. Wtedy też przyszło rozwiązanie - życie w czystości.

    - Nie planowaliśmy tego wcześniej. Bóg wewnętrznie nas przynaglił. Życie w czystości jest łaską, bo to nie jest wynik ludzkiej dyscypliny. To jest dar od Pana Boga - tłumaczyli i przekonywali, że bliskość Jezusa, to dla każdego największe szczęście.

    Na zakończenie sobotniego spotkania wszyscy członkowie wspólnoty wzięli udział w uroczystej Eucharystii, której przewodniczył bp Grzegorz Ryś. W oparciu o słowa Ewangelii wg św. Mateusza tłumaczył, że nowa ewangelizacja polega przede wszystkim na dotarciu do tych, których wiara osłabła lub wygasła całkowicie.

    Przekonywał też, że ewangelizatorzy, wychodząc do ludzi, podejmują dzieło Chrystusa. Dlatego właśnie powinni robić to zgodnie z Jego zamysłem. - Ta cała ewangelizacja to nie jest nasz prywatny biznes, to jest sprawa Jezusowa. To jest od początku do końca Jego dzieło - mówił bp Ryś.

    Wyjaśnił też, że celem Jezusa jest zbawienie ludzi i zniszczenie grzechu, a Jego sposobem na to jest krzyż.

    - Krzyż jest porażającym wydarzeniem miłości. Ma w sobie taką rangę świadectwa, że każdemu zamyka usta. Dlatego jest częścią Ewangelii, bo Pan daje nam przez niego taką miłość, która nie ustaje - przekonywał.

    Wspólnota Galilea na co dzień prowadzi dzieła ewangelizacyjne - kursy, rekolekcje czy spotkania w domach zmartwychwstania. Od tego roku poszerza też swoją działalność i na misje do Tanzanii wysyła pięciu pierwszych świeckich ewangelizatorów.

    - To jest nowa droga w naszej wspólnocie, którą rozeznaliśmy. Pan Bóg wzywa nas dalej - wyjaśnia ks. Wojciech Mleczko CR, opiekun krakowskiej Galilei.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • verbaveritatis
      03.07.2017 10:05
      To świadectwo to jakiemu dobru życia w KK ma służyć?.Jak widać "nie planowali,nie przypuszczali i wystarczyło by życie w poróbstwie,się skończyło" . A co z życiem sakramentalnego męża i żony?, czy łaska nawrócenia tych dających świadectwo niesakramentalnych również ich męża i żony sakramentalnych do Chrystusa przybliżyła?.Widać tu wielką obłudę ludzi którzy tylko o sobie i swoim szczęściu myślą.To świadectwo jest smutnym obrazem ludzkiego Egoizmu, jak widać nic ze świętości życia w sakramencie małżeństwa nie rozumiejących.Jakiemu dobru służy to świadectwo?, i czego życie tych biednych niesakramentalnych ludzi KK ma nas nauczyć?.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół