• facebook
  • rss
  • Bp Grzegorz Ryś nowym metropolitą łódzkim

    bg

    dodane 14.09.2017 11:59

    Dotychczasowy krakowski biskup pomocniczy obejmie diecezję, której do zeszłego roku przewodził abp Marek Jędraszewski, obecny metropolita pod Wawelem.

    Metropolita nominat urodził się 9 lutego 1964 r. w Krakowie. W latach 1982-1988 studiował w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej oraz w Papieskiej Akademii Teologicznej (teologia i historia Kościoła). Święcenia kapłańskie otrzymał 22 maja 1988 r. w katedrze wawelskiej z rąk kard. Franciszka Macharskiego. Przez rok był wikariuszem w parafii św. Małgorzaty i św. Katarzyny w Kętach. Swoje studia historyczne w PAT uwieńczył w 1994 r. doktoratem. W 2002 r. przeprowadził zaś pomyślnie przewód habilitacyjny. Związany z Uniwersytetem Jana Pawła II w Krakowie, jest kierownikiem Katedry Historii Starożytnej i Średniowiecznej na Wydziale Historii i Dziedzictwa Kulturowego tej uczelni.

    Jest autorem licznych książek i artykułów z dziedziny teologii i historii. Napisał m.in. książki: "Pobożność ludowa na ziemiach polskich w średniowieczu", "Jan Hus wobec kryzysu Kościoła doby Wielkiej Schizmy" i "Jeden, Święty, Powszechny, Apostolski. Spotkania z historią Kościoła", "Moc Słowa", "Drogi światła"”, "Pierwsze jest pierwsze". Na łamach krakowskiej edycji "Gościa Niedzielnego" pisywał felietony z cyklu "Oddolne-odgórne" oraz dłuższe teksty, np. "Z nurtu historii widzianej od końca" (nr 20/1999), "Czysta Ewangelia z Błoń" (nr 25-26/1999) i "Procesja przemiany myślenia" (nr 19/2001).

    Był członkiem komisji historycznej w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II. W latach 2004-2007 kierował Archiwum i Biblioteką Krakowskiej Kapituły Katedralnej na Wawelu, od 2007 do 2011 r. był zaś rektorem Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej.

    16 lipca 2011 r. papież Benedykt XVI mianował ks. Rysia biskupem pomocniczym archidiecezji krakowskiej. Na znak sukcesji apostolskiej został tytularnym biskupem starożytnej, nieistniejącej już w praktyce diecezji Arcavica w Hiszpanii, niedaleko Toledo. Za swoją dewizę biskupią obrał słowa "Virtus in infirmitate" (Moc w słabości). Święcenia biskupie odbyły się 28 września 2011 r. w katedrze wawelskiej. Kard. Stanisław Dziwisz, główny konsekrator, wyraził wówczas nadzieję, że nowi biskupi - Grzegorz Ryś i Damian Muskus - staną się "biskupami według Bożego serca", zajmującymi się szczególnie formami duszpasterskimi nowej ewangelizacji. Bp Ryś został z czasem m.in. wikariuszem generalnym archidiecezji krakowskiej oraz przewodniczącym powołanego przez Konferencję Episkopatu Polski Zespołu ds. Nowej Ewangelizacji.

    Jest cenionym duszpasterzem, szczególnie rekolekcjonistą. Wywodzi się z Ruchu Światło-Życie, bliskie są mu neokatechumenat oraz rozmaite formy tzw. nowej ewangelizacji. Zwraca szczególna uwagę na małe wspólnoty i ruchy kościelne, stwarzające możliwość głębszego przeżywania wiary. Od wielu lat wraz grupą niepełnosprawnych brał udział w kolejnych Pielgrzymkach Krakowskich na Jasną Górę. Zapisy dźwiękowe jego konferencji, rekolekcji i spotkań można odsłuchać na stronie internetowej: biskup-rys.pl.

    Mocno angażuje się w sprawy związane z nową ewangelizacją. To z jego inicjatywy odbyła się "ewangelizacja Krakowa" pod hasłem: "Jestem!", Forum "Całą Ewangelię - Całe Ciało - Całemu Światu" (wzięło w nim udział ok. tysiąca liderów działań ewangelizacyjnych) czy odbywające się na Tauron Arenie rekolekcje dla młodzieży "Młodzi i Miłosierdzie".

    Biskup Ryś będzie drugim biskupem łódzkim pochodzącym z Krakowa. Kiedyś był nim abp Józef Rozwadowski. - Urodzony w 1909 r., wyświęcony w 1931 r. w katedrze wawelskiej przez abp. Adama Sapiehę, został jeszcze przed wojną ojcem duchownym seminarium krakowskiego, był nim także w podziemnym seminarium w czasie wojny, gdzie alumnem był Karol Wojtyła. Ks. Rozwadowski po wojnie został proboszczem kolegiaty św. Floriana, gdzie znów spotkał K. Wojtyłę, już jako młodego księdza. Zaprzyjaźnili się. W 1968 r. Rozwadowski został biskupem łódzkim - na Jasnej Górze konsekrował go kard. Wojtyła. Do Łodzi przeniósł m.in. doświadczenia krakowskiego duszpasterstwa akademickiego. Ordynariuszem łódzkim był do 1986 r. Zmarł 10 lat później - przypomniał ks. prof. Jacek Urban, dyrektor Archiwum i Biblioteki Krakowskiej Kapituły Katedralnej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Fidel Castro
      15.09.2017 08:09
      ,,...przedstawicielem tzw. kościoła otwartego.." Niema czegoś takiego jak kościół otwarty.Jest tylko Jezus,który jest otwarty na każdego człowieka.I jest Jego otwarty włócznią bok.I Jego otwarte ręce gdy brał dzieci na kolana.I Jego otwarty grób.I otwarte niebo,dla każdego kto w Niego uwierzy.
    • Anton
      15.09.2017 11:34
      Ks Grzegorz Rys od dawna jest bliskim wspolpracownikiem Tygodnika Powszechnego. Pominiecie tego faktu przez redakcje katolickiego Goscia Niedzielnego przy prezentowaniu jego sylwetki wydaje sie byc bardzo dziwnym.
      doceń 21
    • Megi
      16.09.2017 00:23
      Obserwuję nagrane na Youtube wypowiedzi Bpa Rysia i zastanawiam się dlaczego?.... jak mówi, robi dziwne miny i wykonuje różne gęsty, które moim skromnym zdaniem nie nadają powagi Bpowi, a wręcz przeciwnie wyglądają delikatnie mówiąc groteskowo i kabaretowo. Może teraz będąc w Łodzi , zmieni ks Bp swoje dziwne gestykulowanie... życzę tego ks.Bpowi z całego serca, bo jak mi wiadomo mowa ciała to 75% skutecznego dotarcia prelegenta do audytorium, a w przypadku gremium Łódzkiego KK ....jak śp. mawiał ks. Tischner homosowietikusa...
    • PTaraski
      17.09.2017 09:37
      Wielu tutaj chwali bpa. Rysia jako wierzącego i pobożnego. Niestety nic bardziej błędnego. Bp. Ryś niestety głosi błędy i herezje, a więc nie może być uważany za wierzącego. Jego wystąpienia i kazania są istną kopalnią błędów i przeinaczeń, co tylko częściowo spowodowane jego słowną ekwilibrystyką. Nieraz wypowiada po prostu herezje, np. odrzucając nauczanie o istocie Kościoła. A już szczególnym hobby jest negowanie nauczania o judaizmie.

      Herezji na temat judaizmu i Kościoła można posłuchać tutaj:

      http://biskup-rys.pl/images/nagrania/201409/bgr-20140906-nauka-O_dialogu_z_judaizmem-Inauguracja_roku_katechetycznego.mp3

      W minucie 13 i potem sam przyznaje, że nauka Kościoła trwająca 20 wieków została zmieniona, czyli zanegowana w wieku 20tym. Odrzuca teologię Kościoła jako Nowego Izraela i fakt, że poza Kościołem żadnego "ludu wybranego" już nie ma, a to jest elementarz chrześcijaństwa.

      Odrzuca nauczanie Kościoła na temat grzeszności praktykowania religii judaistycznej przez chrześcijan, min. 15ta. Kościół jednak naucza, że praktyki religijne judaizmu, od zakończenia Objawienia, tj. od. śmierci św. Jana apostoła, nie tylko nie mają żadnego znaczenia zbawczego, ale obrażają Boga i niosą ze sobą śmierć. Praktyki religijne judaizmu obrażają Boga, bo religia Izraela była ukierunkowane na oczekiwanie na Mesjasza. A więc każdy, kto je praktykuje po zakończeniu objawienia, czeka na innego "mesjasza" (wiemy, że będzie to antychryst) i neguje w ten sposób Chrystusa.

      Bp. Ryś bardzo jest zbulwersowany faktem, że pierwsi chrześcijanie uważali judeizatorów za piątą kolumnę, ale w świetle powyższego, ich postawa jest po prostu oczywista. Krytykuje nawet św. Jana Chryzostoma, jednego z najwybitniejszych ojców Kościoła, prześladowanego za wiarę. Św. Paweł, sam Izraelita z pochodzenia, sam jednak przed nimi przestrzegał i napominał, żeby zamknąć im usta, bardzo mocne i stanowcze słowa [Tt 1,10]:

      " Jest bowiem wielu krnąbrnych, gadatliwych i zwodzicieli, zwłaszcza wśród obrzezanych: trzeba im zamknąć usta, gdyż całe domy skłócają, nauczając, czego nie należy, dla nędznego zysku."

      Te słowa są niesłychanie aktualne i dzisiaj - zresztą jak tutaj widać.

      Nie podoba się mu powiedzenie, że tylko Kościół jest Narodem Wybranym, że to niby jest ekskluzywne. Nie chce jednak najwyraźniej pamiętać, że poza Kościołem nie ma zbawienia.

      A już absolutnym kuriozum jest ubolewanie z jego strony, że Kościół nie przyjął nic z judaizmu, co powstało po roku 70tym po narodzeniu Chrystusa, czyli po ostatecznym odrzuceniu przez żydów Chrystusa i Kościoła. To co, Kościół miał przyjąć to,co wprost neguje misję i bóstwo Chrystusa, i w ten sposób zaprzeczyć Jego misji i samemu sobie???

      Ten wykład to istna kopalnia błędów i herezji, także trzeba by paru stron na wymienienie ich wszystkich i nawet najkrótszy komentarz. Kto zna nauczani Kościoła, niech tego posłucha - włosy stają dęba na głowie. Ale niestety nie wszystkim, bo dzisiaj mało kto zna to Nauczanie.

      Mówiąc krótko, biedna ta Diecezja łódzka.
      doceń 10
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół