• facebook
  • rss
  • Syćko po trochu

    Miriam Nowak

    dodane 15.09.2017 12:20

    W Centralnej Bibliotece Górskiej w Krakowie 14 września odbyło się spotkanie autorskie promujące kolejną książkę Lechosława Herza pt. "Świsty i pomruki. Sceny tatrzańskie" (Wydawnictwo Czarne).

    Autor opowiadał przybyłym o swoim zamiłowaniu do gór, podkreślał jednak, że zajmuje się przede wszystkim Mazowszem. - Dlaczego Mazowsze? Ponieważ jest jak brzydki kundelek, który wcale nie jest taki brzydki, jeśli mu się przyjrzeć. Patrzy swoimi wiernymi oczami, chce, by go przytulić, przygarnąć - tłumaczył.

    Wybitny znawca przyrody wziął tego „kundelka” pod swoje skrzydła. Po latach pracy zawodowej stał się zasłużonym działaczem na rzecz ochrony przyrody, zwłaszcza Puszczy Kampinoskiej, oraz propagatorem piękna naszego kraju i turystyki pieszej.

    L. Herz z zamiłowaniem i poświęceniem poznawał górskie rejony - na wydane sceny tatrzańskie składają się doświadczenia i zapiski z czasów, gdy o Tatrach jeszcze wiele nie pisano. Pytany o ulubione miejsca, odpowiada: „Syćko po trochu”. To określenie bardzo pasuje do tego człowieka pełnego pasji, umiejącego tak urokliwie, pięknym językiem pokazywać swoje pozytywne emocje i barwnie malować nawet szary dzień i niekoniecznie na pierwszy rzut oka piękny pejzaż. - Dobrze przestać być tylko konsumentem i dawać też coś od siebie, żeby pozostało - zachęcał autor czytelników.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół