• facebook
  • rss
  • 123456 serc dla studentek

    Łukasz Kaczyński

    |

    Gość Krakowski 41/2017

    dodane 12.10.2017 00:00

    – To prawdziwy dom, który tworzymy razem z siostrami – mówi o prowadzonej przez krakowskie sercanki bursie Klaudia z III roku filologii angielskiej. Żeby ten dom mógł dalej działać, potrzeba jeszcze ponad 3 mln złotych.

    Bursa im. bł. Matki Klary Ludwiki Szczęsnej przy pl. gen. Sikorskiego 13 w Krakowie działa już od ponad 20 lat. W latach 60. XX w. teren ten został zabrany Zgromadzeniu Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego. Siostry odzyskały go dopiero w latach 90. z postawionym już tam biurowcem, który musiały wykupić. – Powstało pytanie, co z nim zrobić. Naszym charyzmatem jest opieka nad dziewczętami, więc matka generalna podjęła decyzję o stworzeniu tutaj bursy dla studentek – opowiada s. Petronela Czapiewska, koordynująca inicjatywę „123456serc.pl”, która wspiera remont budynku. Kolejny etap akcji rozpoczął się wraz z nowym rokiem akademickim.

    Bezpieczna przystań

    Od października do czerwca w bursie u sercanek mieszka około 80 studentek z całej Polski. – Rodzice często są bardzo zatroskani o to, jak poradzą sobie ich córki na studiach w nowym mieście. Szukają dla nich bezpiecznej przystani. I myślę, że u nas właśnie taki kącik znajdują – mówi s. Petronela. Bursa to nie tylko miejsce do spania i nauki. Raz w miesiącu sprawowana jest tutaj Msza św. w intencji mieszkanek, organizowane są dla nich także rekolekcje w Wielkim Poście i Adwencie. – Mamy kaplicę, gdzie można się pomodlić. Dziewczyny zawsze mogą porozmawiać z siostrami. Są po prostu otoczone duchową opieką – opowiada s. Petronela. Potwierdzają to same studentki. – To prawdziwy dom, który tworzymy razem z siostrami. Taka rodzina, w której dzielimy się radościami i rozwiązujemy wspólnie problemy. Myślę, że ważne jest również położenie bursy w centrum miasta – wszędzie jest blisko, a opłaty są naprawdę korzystne, jak na taką lokalizację – przyznaje Klaudia.

    Najpierw dach

    Kilka lat temu okazało się jednak, że konieczny jest remont budynku. Koszt dostosowania bursy do wymogów Unii Europejskiej oszacowano na 4,5 mln zł. – Zgromadzenie nie dysponowało takimi pieniędzmi. Postanowiłyśmy działać. Obliczyłyśmy, że gdyby 123456 osób wykupiło wirtualne serduszko o wartości 35 zł, uzyskałybyśmy potrzebną kwotę – wspomina s. Petronela. Siostry stworzyły specjalną stronę: 123456serc.pl, na której każdy chętny może kupić symboliczne serduszko. Zakonnice razem z dziewczętami jeżdżą także do parafii, aby kwestować, organizują też koncerty charytatywne. Zaangażowanie sercanek oraz mieszkanek bursy skutkuje wielkim odzewem darczyńców. – Co roku liczba wykupionych na naszej stronie serduszek powiększa się – podkreśla s. Petronela. W ramach dotychczasowych 6 etapów akcji „123456serc.pl” zebrano prawie 1,2 mln zł. Pieniądze te umożliwiły m.in. wykonanie prac betoniarskich i tynkarskich, remont kotłowni, wymianę instalacji w piwnicach, montaż instalacji oddymiającej, wyremontowanie parteru i pierwszego piętra budynku oraz stworzenie auli. Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. – W tym roku chcieliśmy się zająć kolejnymi piętrami z pokojami dla studentek. Jednak okazało się, że naprawa dachu budynku jest pilniejsza. Powiedziano nam jasno, że tylko tak zabezpieczymy to, co już zostało zrobione – tłumaczy s. Petronela. W wakacje udało się wymienić cały dach i dodatkowo założyć panele słoneczne. Od 1 października trwa kolejny, 7. etap akcji – siostry zbierają na odnowienie kolejnych pięter bursy. – Bardzo dużym wyzwaniem będzie zakup drzwi przeciwpożarowych. Z racji tego, że w budynku jest tylko jedna klatka schodowa, każdy pokój musi mieć takie drzwi, a to ogromny wydatek – dodaje sercanka.

    Osobiste podziękowanie

    Siostry i mieszkanki bursy za dobro okazywane przez darczyńców dziękują modlitwą. Raz w tygodniu jest sprawowana Msza św. w ich intencjach. 21 października chcą wszystkim podziękować osobiście. Odbędzie się wtedy I Zjazd Darczyńców. To będzie też okazja do zobaczenia, co już udało się osiągnąć. – Tylko dzięki tym wirtualnym sercom, okazywanym naszym studentkom, prace remontowe posuwają się do przodu – mówi s. Petronela. W ramach zjazdu przewidziano zwiedzanie lokalnego muzeum założycieli zgromadzenia, Mszę św., spacer po Krakowie z przewodnikiem, a także Galę Darczyńców.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół