• facebook
  • rss
    • aaa
      07.05.2014 12:21
      Może warto przedstawić sylwetki poszczególnych jedynek na listach, na tyle, żeby łuska opadła, gdzie powinna, a nie robiąc sobie problemów sądowych.
    • sfrustrowany
      07.05.2014 13:39
      P. Legutko nie od dziś przedstawia fakty w sposób charakterystyczny dla GN, aby dołożyć na oślep tym, którzy nie podobają się tygodnikowi, to taka maniera, dodam - chrześcijańska (czyt. - polityczno-katolicka).
      Oczywiście, że to sprawa polityczna, ponieważ w gronie przyznających tytuł honorowy zasiadają staruszkowie-profesorowie (ale niekoniecznie), których postrzeganie rzeczywistości jest ograniczone. Tytuł naukowy nie uprawnia do bycia człowiekiem otwartym na świat, naukowcy też mają swoje sympatie światopoglądowe, i to nie raz skrajne - patrz Komisja Macierewicza.
      Barroso zarzuca się lewicowość, maoizm i oczywiście... genderyzm.
      I tak na 650-lecia UJ został jeno smród, bo przecież p. Legutko, wniosek o przyznanie doktora honorowego przyjęli ludzie dorośli i na pewno wiedzieli, że informacja dotrze do kandydata, i zapewne Róża Thum była zapewniana, że nie będzie problemu.
      Stało się inaczej, a szacowne grono naukowców skompromitowało się.
      Fajnie !
    • sfrustrowany
      07.05.2014 18:29
      P. Legutko nie od dziś przedstawia fakty w sposób charakterystyczny dla GN, aby dołożyć na oślep tym, którzy nie podobają się tygodnikowi, to taka maniera, dodam - chrześcijańska (czyt. - polityczno-katolicka).
      Oczywiście, że to sprawa polityczna, ponieważ w gronie przyznających tytuł honorowy zasiadają staruszkowie-profesorowie (ale niekoniecznie), których postrzeganie rzeczywistości jest ograniczone. Tytuł naukowy nie uprawnia do bycia człowiekiem otwartym na świat, naukowcy też mają swoje sympatie światopoglądowe, i to nie raz skrajne - patrz Komisja Macierewicza.
      Barroso zarzuca się lewicowość, maoizm i oczywiście... genderyzm.
      I tak na 650-lecia UJ został jeno smród, bo przecież p. Legutko, wniosek o przyznanie doktora honorowego przyjęli ludzie dorośli i na pewno wiedzieli, że informacja dotrze do kandydata, i zapewne Róża Thum była zapewniana, że nie będzie problemu.
      Stało się inaczej, a szacowne grono naukowców skompromitowało się.
      Fajnie !
      • amico
        07.05.2014 21:27
        Prawdą jest, że niektórzy redaktorzy GN nie są obiektywni, mają swoje sympatie i antypatie. A, moim zdaniem, redaktorzy szczególnie pisma katolickiego powinni zachować obiektywizm i bezstronność. Ogólnie mówiąc powinni pisać prawdę i tylko prawdę. Panie Redaktorze Legutko, a co z ósmym przykazaniem Dekalogu?
        • do @RaBi
          08.05.2014 12:44
          jesteś typowym manipulatorem na tym forum, dzielisz zapałkę czworo, wyciągasz fragmenty z kontekstu aby wnioskować i zadawać pytania. Więc nie dziw się, że ktoś nie chce rozmawiać z tobą.
          doceń 0
        • do @RaBi
          08.05.2014 13:54
          jesteś typowym manipulatorem na tym forum, dzielisz zapałkę czworo, wyciągasz fragmenty z kontekstu aby wnioskować i zadawać pytania. Więc nie dziw się, że ktoś nie chce rozmawiać z tobą.
          doceń 0
        • do @RaBi
          09.05.2014 06:45
          jesteś typowym manipulatorem na tym forum, dzielisz zapałkę czworo, wyciągasz fragmenty z kontekstu aby wnioskować i zadawać pytania. Więc nie dziw się, że ktoś nie chce rozmawiać z tobą.
          doceń 0
      • ODP
        07.05.2014 21:36
        Profesorowie są starzy i nie wiedzą, co robią, redaktor Legutko dokłada na oślep, hmm ... Frustracja? Ależ tak, kiedy się czyta tego rodzaju wpisy!

        Rozdawanie tytułów honoris causa urzędującym politykom to jest jak najgorszy zwyczaj, a przyzwoite uczelnie się tego wystrzegają. Coś takiego na kilometr ś...i próbą uzyskania korzyści politycznych. Szczególnie nieprzyjemny zapach wydziela się wtedy, kiedy przyznanie takiego tytułu postulują inni politycy. A już na próbę korupcję zakrawa, kiedy ci politycy mogą z tego odnieść bezpośrednią korzyść np w postaci posadki w strukturach administracyjnych UE. A są to posadki nadzywczaj dobrze płatne. A może zacznie Pan twierdzić, że rzeczona pani nie ma takich ambicji?

        Artykuł w GW jednoznacznie świadczy o "rzetelności" i "bezstronności" tej gazety.
      • Ines
        08.05.2014 01:53
        Podstawowe pytanie w tej sprawie brzmi: co i kiedy powiedziano panu Barroso? Czy ktoś mu obiecywał doktorat hc bez wcześniejszej zgody odpowiednich komisji? Ktoś z uczelni? A może pani Róża? Bo jakoś nie widzę, żeby ktokolwiek gromy ciskał oprócz niej.
        Nie widzę natomiast w żadnym z na szybko przejrzanych źródeł (łącznie z GW), żeby ktokolwiek "zapewniał Różę Thun, że nie będzie problemu".
        Można nie lubić GN, ale przyzwoitość nakazuje zapoznać się ze sprawą z kilku stron, a nie tylko jednej, co szczerze polecam na przyszłość.
        • sfrustrowany
          08.05.2014 06:24
          @Ines, napisałem 'zapewne', czyli być może lub prawdopodobnie (chodzi o zapewnienie) - czytaj uważnie.
          Poza tym Redaktor wprowadził kłamstwo, bo oto z prasy przeczytałem, że na kandydata doktora honorowego zgłosił sam rektor.
          Róża Thum mogła jedynie śledzić tę sprawę i odpowiednio skomentowała.
          doceń 0
        • sfrustrowany
          08.05.2014 08:47
          @Ines, napisałem 'zapewne', czyli być może lub prawdopodobnie (chodzi o zapewnienie) - czytaj uważnie.
          Poza tym Redaktor wprowadził kłamstwo, bo oto z prasy przeczytałem, że na kandydata doktora honorowego zgłosił sam rektor.
          Róża Thum mogła jedynie śledzić tę sprawę i odpowiednio skomentowała.
          doceń 0
        • RaBi
          08.05.2014 09:10
          Do @amico, @sfrustrowany

          W swojej zapalczywości posłużyliście się (umyślnie lub nie) nieprawdą.
          Ludzie honorowi, a za takich chcę Was uważać, powinni umieć powiedzieć - PRZEPRASZAM.

          Pozdrawiam
          doceń 0
        • sfrustrowany
          08.05.2014 09:32
          @Ines, napisałem 'zapewne', czyli być może lub prawdopodobnie (chodzi o zapewnienie) - czytaj uważnie.
          Poza tym Redaktor wprowadził kłamstwo, bo oto z prasy przeczytałem, że na kandydata doktora honorowego zgłosił sam rektor.
          Róża Thum mogła jedynie śledzić tę sprawę i odpowiednio skomentowała.
          @RaBi, ponieważ znam różne Twoje wypowiedzi, mające nie raz charakter manipulacji bądź z braku wiedzy, nie wchodzę z Tobą w dyskusję, więc przeprosin żadnych nie będzie. Za innych nie martw się, są dorośli.
          Nie do Ciebie należy ocenianie kogokolwiek, najpierw dobrze zapoznaj się z gruntownie z tematyką, a potem wygłaszaj oceny ex cathedra.
          doceń 0
        • RaBi
          08.05.2014 10:32

          Drogi @sfrustrowany

          Łatwo rzucasz "pomyjami".
          Niby "coś wiesz", ale zawsze potem przekręcasz "kota ogonem"

          przykłady?
          Piszesz:

          "(...) ponieważ w gronie przyznających tytuł honorowy zasiadają staruszkowie-profesorowie (ale niekoniecznie), których postrzeganie rzeczywistości jest ograniczone."

          insynuujesz czy wiesz?

          dalej piszesz:

          "(...) na pewno wiedzieli, że informacja dotrze do kandydata, i zapewne Róża Thum była zapewniana, że nie będzie problemu."

          i znów pytanie: insynuujesz czy wiesz?

          a oto dla przykładu wypowiedź na której oparł swój komentarz pan Legutko:

          - Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Wojciech Nowak poprosił mnie o opinię w sprawie przyznania tytułu przedstawicielowi Unii Europejskiej. Stwierdziłam, że znakomitą kandydaturą jest José Manuel Barroso.

          Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75478,15912721,UJ_nie_da_honoris_causa_dla_Barroso__Bo_promuje_gender.html#ixzz316tYw6Qe

          więc z wypowiedzi Róży Thun (osoby zainteresowanej) wynika, że to ona zaproponowała Barroso, a nie pan Rektor.

          Więc z powyższego każdy może wyciągnąć własne wnioski i wcale do tego nie potrzebuje mojej opinii ex cathedra.

          Pozdrawiam

          doceń 3
    • Roman_Lekapenos
      07.05.2014 18:39
      Plus ratio guam Gazeta Wyborcza, chciałoby się powiedzieć...
    • z branży
      07.05.2014 20:39
      UJ to uczelnia. Przyznanie tytułu doktora h.c. komuś, kto brudzi ręce w pseudonauce, za kilkadziesiąt lat mogło być odebrane i prawdopodobnie byłoby odebrane jako ośmieszenie uniwersytetu z tradycjami. Równie dobrze 100 lat temu taki tytuł mógł być przyznany komuś, kto "leczył magnetyzmem" bo i takie pomysły się zdarzały.
      Kto ma wątpliwości co do "naukowości" tematyki gender, polecam zapoznanie się z teoriami, które przeczą różnicom między mózgiem mężczyzny, a kobiety. Teoriami nieweryfikowanymi metodami naukowymi - w ogóle nie weryfikowanymi, niezgodnymi ani z doświadczeniem, ani z aktualną wiedzą. Dla osób ceniących prostotę przekazu polecam film mało zabawny film komika Haralda Eia, który w efekcie (na szczęście) doprowadził do zamknięcia Nordic Gender Institute w 2011.
    • gut
      07.05.2014 22:17
      Miała być zręczna gra, a wyszło jak wyszło... :]
    • janek
      09.05.2014 09:08
      Janina Paradowska, absolwentka UJ, podsumowała "radę starców" Uniwersytetu w sposób profesjonalny! Ale cóż jak tam są profesorowie typu Ryszard Legutko a więc czego dobrego się spodziewać! Krótko: kompromitacja!
    • M.R.
      09.05.2014 16:49
      Czemu mnie to nie dziwi? Cóż, to i tak nieźle, pamiętając numery jakie wyczyniał tatuś sławnej Róży Marii Gräfin von Thun und Hohenstein, z domu hrabianki Woźniakowskiej (taki sam klan nietykalnych krakowskich "świętych krów", jak Wielowieyscy). Dla przypomnienia, tym co już nie pamiętają Soboru Watykańskiego II. Tatusiowi grafini von Thun udało się wywołać skandal na skalę światową podczas Soboru. Otóż przyjechała grupa delegatów świeckich z Tygodnika Powszechnego (w tym tatuś grafini) na sobór, z petycją, którą przedstawili tak w Kurii, jak i ojcom soborowych, by zdjąć z urzędu i zastąpić kimś młodszym ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, ponieważ zwariował, stracił kontakt z rzeczywistością i blokuje porozumienie z komunistami oraz reformy soborowe. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że gdyby nie stanowcza interwencja prymasa Wyszyńskiego u Gomułki, delegacja Tygodnika nie dostałaby paszportów i nie mogła pojechać na Sobór. Ciekawostką jest, że po 30 latach, chcąc zdeprecjonować postać kard, Wyszyńskiego już w odnowionej rzeczywistości, Jacek Woźniakowski publicznie odwoływał się do tamtej petycji (oczywiście bez wchodzenia w szczegóły). Więc - to i tak nieźle. Grafini usiłowała wymusić swoje, tylko na senacie uczelni, a nie na Papieżu i Stolicy Apostolskiej. Brat wydaje Grossa w Znaku (i finansuje go z publikacji papieskich). Wszystko w ramach "postępu katolickiego". Niektórym wszystko wolno, a nawet więcej. Kiedyś tytuł, to nie były przywileje, tylko obowiązki, ale to było dawno i nieprawda.
      doceń 10
      • aaa
        10.05.2014 16:23
        http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/2012/10/31/tak-zeby-pan-wiedzial/

        mam nadzieje, że nie zblokują tej strony jak fundacji Wandea
      • aaa
        13.05.2014 13:00
        http://waldemar-rajca.blog.onet.pl/2012/10/31/tak-zeby-pan-wiedzial/
    • circ
      11.05.2014 03:54
      Rektor UJ to obrońca Hartmana, więc co się dziwić. Dobrze, że Senat jeszcze nie stracił rozumu.
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Zobacz także

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół