Nowy numer 42/2020 Archiwum

Bunt błogosławiony

Na tegoroczne spotkanie lednickie przywieźli 150 osób. Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Krakowskiej przyciąga studentów, uczniów i... „kiboli”.

To był wyjazd autokarowy, otwarty, a zainteresowanie spore, bo i cena przystępna. Pogoda na Polach Lednickich nie rozpieszczała. Silny wiatr i padający deszcz być może utrudniały modlitwę, ale równocześnie zbliżały do siebie ludzi, którym przyszło się spotkać ze sobą po raz pierwszy. Sprawiały, że skracał się dystans, nawiązywały nowe znajomości. Długie rozmowy, spowiedź, śpiew i tańce lednickie nadawały temu spotkaniu blasku. Profesjonalna ochrona Ale krakowski KSM tego typu przeżycia oferuje nie tylko od święta. Do swoich wspólnych wyjazdów nie używa nazwy „rekolekcje”, zastępując ją „obozami”. Dzięki temu przebija się do większej liczby młodych. Poprzez warsztaty fotograficzne, imprezy sportowe, przedstawienia teatralne rozwija ich aktywność i wspiera w drodze ku Bogu. Jednak często uczestnik obozu, mimo że przeczytał jego program, nie zdaje sobie sprawy, jaką przygodę rozpoczyna.

– Młodzież przyjeżdża czasem z nastawieniem na sam obóz. Na modlitwy i Msze, z których nie mogą się wymigać, reagują czasem buntem – opowiada ks. Rafał Buzała, diecezjalny asystent KSM. – Późniejsze rozmowy na postojach, noclegach czy w kajaku zmieniają obraz wiary. Czas obozu staje się czasem wielu nawróceń – jeden z uczestników, student prawa, ale jednocześnie zagorzały „kibol”, znalazł się na nim, idąc za dziewczyną. Początkowo dużo spraw wyśmiewał. Teraz chodzi regularnie do kościoła, jest członkiem KSM, a jego przyjaciele (choć nie dołączyli do niego) pomagali przy jednym z koncertów. – Zapewnili nam profesjonalną ochronę – śmieje się Karolina Mazurkiewicz, studentka Uniwersytetu Papieskiego i członek krakowskiego KSM. – Obozy organizujemy pod rozwój konkretnych talentów – wyjaśnia Karolina. Na warsztatach fotograficznych uczestnicy poznają technikę, ale też odkrywają piękno zewnętrzne i piękno w sobie. – Dzięki zdjęciom wracają do tego, co przeżyli – podkreśla ks. Rafał. Z kolei na innych warsztatach jeden z KSM-owiczów, który pięknie maluje, zaprojektował plakaty dla stowarzyszenia. Teraz realizuje od strony artystycznej jedną z zaplanowanych w swojej parafii kampanii. Kaplica w pociągu Organizatorzy wykorzystują tło miejsca, w którym odbywa się obóz. Na wyjeździe w Beskidy Msze odbywały się w pięknej scenerii i towarzyszyły im mocne wrażenia duchowe. Kazania mówiły o wielkości stworzenia. Msze z dala od cywilizacji były również podczas spływu na rzece Bug. – Złożyliśmy trzy kajaki, do tego obrus, zestaw „mały ksiądz” i odprawiamy – wspomina Ks. Rafał. – Nam się czasami wydaje, że Bóg jest daleko i trudno się do niego zbliżyć, a jest odwrotnie. On jest zawsze blisko, a to my się oddalamy – mówi Katarzyna Kucik, studentka UJ i prezes krakowskiego KSM. W 2008 roku powrót z wyjazdu na Lednicę wyróżniła Msza święta w pociągu. Wagon konferencyjny został przekształcony w kaplicę. – W ciągu całej trasy powrotnej było kilka Mszy świętych, prowadzonych przez kilku kapłanów. Pasażerowie brali udział w Eucharystii turami, w zależności od miejsca wysiadki – opowiada ks. Rafał. Obecnie krakowskie KSM podróżuje autokarami, przez co młodzi mogą odwiedzić więcej miejsc na trasie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama