Co prawda rozliczanie winnych tego, że Kraków nie znalazł się na liście miast gospodarzy Euro wciąż trwa, ale ma wyłącznie aspekt polityczny. Kibice dawno się pogodzili z tym faktem, zwłaszcza że – w odróżnieniu od ekspertów UEFA i Ministerstwa Sportu (dla których pod Wawelem miało być jakoby „za mało hoteli”) – nasze miasto za swoją siedzibę wybrały aż trzy reprezentacje. Dzięki temu udało się rzutem na taśmę sfinalizować w mieście kilka inwestycji. Tych mniej i bardziej istotnych.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








