Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Cuda na głos

Pomimo że ich krtań została wycięta, nie mają problemu w porozumiewaniu się. I wcale nie posługują się kartką papieru. Rozmawiają przez telefon, załatwiają sprawy w urzędach...

Pan Krzysztof należy do Krakowskiego Koła Osób bez Krtani im. ks. prof. Józefa Tischnera, którego członkowie do lutego spotykali się w krakowskim klasztorze oo. redemptorystów przy ul. Zamojskiego. – Spotkania są ważne również dla rodzin chorych, bo udzielamy sobie nawzajem wsparcia – zapewnia. Z chorymi z koła spotyka się także dr Piotr Morawski, starszy asystent Oddziału Otolaryngologicznego Szpitala im. Stefana Żeromskiego w Krakowie (aktualnie tam odbywają się spotkania członków koła).

– Mam pod opieką około 40 pacjentów po zabiegach na krtani z powodu raka. Pomagam im w czysto lekarskiej onkologicznej kontroli laryngologicznej – mówi lekarz. W jego szpitalu naukę mowy przełykowej prowadzą Roman Szczygieł i Stanisław Niziurski (nie należą do koła), którzy są po zabiegu. – Mają w tym wieloletnie doświadczenie i są bardziej wiarygodni dla początkujących – tłumaczy dr Morawski.

Przekraczać próg nadziei

Alfą i omegą w temacie nauki mowy osób, którym wycięto krtań, jest Magdalena Fabczak, logopeda z Białegostoku. Stale przyjeżdża do Krakowa, aby nieść pomoc chorym i prowadzić terapię. Pomogła już 3500 osobom w nauce mowy. Wśród nich był ks. prof. Józef Tischner. Spotkała się z nim kilka razy po operacji. Niedawno członkowie krakowskiego koła gościli w Łopusznej. Przybyli tam na zaproszenie rodziny księdza profesora. Towarzyszyło im hasło: „Przekraczać próg nadziei”. – Rak krtani to nie wyrok, tylko wyzwanie. Pacjentów nie można pozostawić samym sobie – podkreśla Magdalena Fabczak, która co roku organizuje turnusy rehabilitacyjne dla podopiecznych. – W swoim działaniu zawsze kieruję się opowieścią ks. prof. Tischnera o trzech córkach, które nazywały się: Wiara, Nadzieja, Miłość – mówi pani Magdalena. To z jej inicjatywy powstało specjalne forum dla chorych. Na www.bezkratni.net jest już wątek odnoszący się do ostatniego spotkania w Łopusznej. Uczestniczył w nim także kard. Kazimierz Nycz. Z metropolitą warszawskim Mszę św. celebrowali ks. dr Tadeusz Nosek, ks. Jan Nowobilski, który – chyba jako jedyny z kapłanów w diecezji krakowskiej – używa laryngofonu. Obecni byli także bracia księdza profesora – Kazimierz i Marian, którzy zaprosili na obiad wszystkich członków koła. Nie brakło śpiewu i tańca regionalnego w wykonaniu miejscowych górali oraz... uśmiechu Józi Kuchty, dyrektor GOK w Łopusznej.

Gra na harmonijce

Obecnie trwają starania, aby koło przekształcić w Stowarzyszenie Osób Laryngektomowanych. – Ważną sprawą jest odpowiednie przygotowanie psychiczne pacjenta przed zabiegiem usunięcia narządu mowy. Uświadomienie mu, że porozumiewanie się za pomocą kartki po zabiegu to tylko chwilowa niedyspozycja. Opanowanie mowy przełykowej pozwala w pełni porozumiewać się, rozmawiać przez telefon, załatwić sprawę w banku... – podkreśla dr Morawski.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma