Nowy numer 49/2020 Archiwum

Domy na Gwiazdkę

Rok po katastrofie. 
– To cud od Boga, że cała nasza rodzina przeżyła. Zawsze będziemy pamiętać o pilocie samolotu i trzech dziewczynkach, którzy tu zginęli. Modlimy się za nich – mówi ze łzami w oczach Małgorzata Nowak.



Niedzielne popołudnie
21 sierpnia 2011 r. było upalne i spokojne. Nagle przerwał je ogromny huk, który wstrząsnął nowohuckim Wyciążem. Około godz. 20 przy ul. Podstawie rozbiła się awionetka cessna 185. Ogromna siła, z jaką uderzyła o ziemię, wyrzuciła paliwo z maszyny, prosto na położone kilka metrów dalej dwa domy należące do dwóch rodzin Nowaków. W ułamku sekundy wszystko stanęło w ogniu.


Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama