Nowy numer 2/2021 Archiwum

Podhalański międzymiastowy?

Podniebna autostrada. Czy mały port lotniczy w Nowym Targu zachęci turystów i górali do komunikacji powietrznej? Czy  takie przedsięwzięcie ma sens i szanse powodzenia?

Lądowanie w Popradzie

Nowy Targ musi też liczyć się z tym, że lotnisko, które może przyjmować loty pasażerskie, funkcjonuje już w Popradzie, oddalonym tylko o 60 km od Zakopanego, a jeszcze mniej od granicy polsko-słowackiej. Lądują tam samoloty turbośmigłowe typu ATR z Gdańska i Warszawy, należące do eurolot.com. W najbliższym sezonie zimowym przewoźnik uruchamia także rejsy z Poznania. Jednocześnie w komunikacie prasowym podaje, że zawiesza wszystkie loty od listopada do grudnia. – Z frekwencją bywa różnie. Czasami obserwuję, że z samolotu wychodzi komplet pasażerów, a niekiedy kilka osób – mówi kierowca busa, który dowozi pasażerów z lotniska w Popradzie do Zakopanego. Linia lotnicza proponuje transfer w cenie 30 zł dla dzieci i młodzieży oraz 40 zł dla dorosłych. Ceny na rejsy do Gdańska z międzylądowaniem w Warszawie zaczynają się już od 99 zł. W porównaniu z biletem na popularny pociąg InterCity „Tatry” z Zakopanego do Warszawy, to bardzo atrakcyjna cena. – To także oszczędność czasu. Do Białegostoku podróż zajęłaby nam z Podhala cały dzień, a tak skracamy ją o kilka godzin – mówią Alicja i Mirosław Cimochowie, z którymi rozmawiamy na lotnisku w Popradzie przed odlotem. Niewątpliwie statystyki lotniska w Popradzie poprawiają czartery do europejskich kurortów. Z oficjalnych informacji, podanych na stronie słowackiego portu, wynika, że w 2011 r. do statków powietrznych wsiadło tam prawie 25 tys. pasażerów. W Popradzie lądują także prywatne, małe odrzutowce, należące do ludzi znanych z pierwszych stron gazet czy przedsiębiorców. – To chyba jedyne lotnisko na świecie, gdzie nie trzeba płacić za parking – mówi z radością kierowca busa z Zakopanego. Na walory lotniska w Popradzie zwraca też uwagę Paweł Kos. – Jest ono bardzo dobrze położone. Działa tam także aeroklub. Jest wola polityczna, aby było cały czas dofinansowywane – zaznacza P. Kos. Podkreśla również, że nie da się porównać istniejącego już portu u Słowaków z lotniskiem sportowym w Nowym Targu.

Portfelowa bariera

Tymczasem, dzięki staraniom władz samorządowych, rozwój nowotarskiego lotniska został wpisany w strategiczne dokumenty o randze ponadlokalnej, a nawet krajowej, m.in. zapis o porcie w stolicy Podhala pojawił się w Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju 2030, przyjętej uchwałą Rady Ministrów 13 grudnia 2011 r. Również Strategia Rozwoju Województwa Małopolskiego na lata 2011–2020 wskazuje na konieczność uzupełnienia układu transportowego regionu o sieć lotnisk lokalnych. Jak zaznacza burmistrz Nowego Targu Marek Fryźlewicz, opracowana na zlecenie Urzędu Miasta w 2007 r. wspominana już „Analiza uruchomienia lotniska komunikacyjnego w Nowym Targu z uwzględnieniem szans i ryzyka oraz opracowanie biznesplanu” będzie wymagała uaktualnienia w dostosowaniu do aktualnych przepisów oraz potrzeb. Wspomina także, że obecnie nie są sporządzane żadne branżowe opracowania dotyczące możliwości rozwoju lotniska. Jeden ze znanych przedsiębiorców nowotarskich uważa, że inwestycja związana z portem lotniczym w Nowym Targu to wyrzucanie pieniędzy w błoto. Taką opinię podhalańskie samorządy także powinny wziąć pod uwagę. Szkoda, że nie są prowadzone rozmowy z PKP na temat modernizacji trasy z Krakowa do Zakopanego, zwłaszcza jej odcinka od Suchej Beskidzkiej i Chabówki, gdzie pociąg traci aż 20 minut na postój i zmianę kierunku jazdy. Wszystko na to wskazuje, że inwestycja związana z ewentualną rozbudową lotniska w Nowym Targu posłuży tylko – ze względu na zasobność portfela – części mieszkańców i turystów.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama