Nowy numer 48/2020 Archiwum

Redaktor wydania

Mając w pamięci katastrofalną powódź z 2010 r., niektórzy Małopolanie obawiają się przede wszystkim wody.

Dziwią się, gdy im rzec, że na dłuższą metę zagraża nam... susza. Wysychają małopolskie studnie, obniża się poziom rzek, ziemia pęka. Powodem hydrologicznej suszy jest przede wszystkim długotrwały brak opadów. Do tego dochodzi jednak betonowanie i asfaltowanie czego się da. W rezultacie woda z opadów błyskawicznie spływa do rzek, nie wsiąkając w glebę. O wysychającej Małopolsce piszemy na ss. IV–V.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama