Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Ciche i z kamerą

Po 26 latach przerwy będzie można po Krakowie nocą znów podróżować tramwajem.

O nocnych tramwajach śpiewali przed laty „Skaldowie”, młodszym krakowianom pozostawały jedynie okazjonalne przejazdy sylwestrowe. Pasażerowie zmuszeni do podróżowania o tej porze przez ostatnie ćwierć wieku mieli zatem jedynie możliwość wyboru między taksówką i autobusem. Teraz dwie linie tramwajowe połączą Bronowice Małe z Nową Hutą oraz Bieżanów Nowy z Krowodrzą-Górką.

Nocne składy nr 64 i 69 pierwszy raz na swoje trasy wyjadą nocą z 28 na 29 września (z piątku na sobotę). Oba będą kursować siedem dni w tygodniu, co pół godziny.

Miasto, które nie śpi

Jazda nocnym autobusem przez Kraków przypominała w ostatnich latach prawdziwy horror, wielu chętnych nie było w stanie wbić się do przepełnionego pojazdu, szczęśliwcy podróżowali w ekstremalnych warunkach. Pokazują to filmy kręcone przez pasażerów, umieszczone w internecie. Można się oburzać albo nie, ale dawna stolica Polski stała się miastem, które – zwłaszcza w historycznym centrum – praktycznie nie śpi. Latem nocne życie prowadzą turyści, przez pozostałe pory roku – głównie studenci, których jest w Krakowie prawie 200 tysięcy. W odróżnieniu od wielu miast (także europejskich), które po godz. 22 praktycznie zamierają, w Krakowie wiele lokali gastronomicznych, klubów i pubów jest czynnych „do ostatniego klienta”. Także coraz więcej sklepów przechodzi na rytm całodobowy. Wszystko to sprawia, że komunikacja nocna cieszy się ogromnym powodzeniem – nie tylko wśród nocnych Marków, ale także ludzi, którzy o tej porze muszą pracować. – Dlatego postanowiliśmy dostosować ofertę przewozową do tego, w jakim rytmie żyje miasto – wyjaśnia decyzję o uruchomieniu nocnych kursów tramwajowych Michał Pyclik z biura prasowego Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

Z górnej półki

Decyzję, którą podjął ZIKiT, wykona Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji, oddając na ten cel swoje najlepsze, niskopodłogowe tramwaje. – Te „z górnej półki” – powiedziano nam w MPK. Ciche, wygodne, pojemne, co ważne – z monitoringiem. Noc jest bowiem porą, w której wzrasta ryzyko naruszenia prawa. Zatem wszystko, co będzie się działo wewnątrz i na zewnątrz pojazdu, zostanie zarejestrowane, a motorniczy będą w stałej łączności ze stróżami prawa. Michał Pyclik podkreśla, że miastu zależy nie tylko na zamianie autobusu na wygodniejszy i bardziej ekologiczny tramwaj, ale także na stworzeniu regularnej nocnej siatki komunikacyjnej. – W tym celu utworzony zostanie zespół przystanków „Dworzec Główny”, który będzie pełnił rolę centralnego punktu przesiadkowego dla nocnych podróżnych. Autobusy i tramwaje będą dojeżdżać do tego węzła o każdej pełnej godzinie i pięć minut czekać na swoich pasażerów – informuje rzecznik ZIKiT. I tu ważna wiadomość dla kierowców: końcówka ul. Lubicz (przy skrzyżowaniu z ul. Pawią) będzie w związku z tym nocą wyłączona z ruchu samochodowego, by przesiadki stały się bezpieczne.

Bez dodatkowych wydatków

Uruchomienie nowych linii zostało z entuzjazmem przyjęte na forach internetowych przez użytkowników i miłośników komunikacji. Pojawiły się jednak i głosy krytyczne. Zaniepokojenie wyrazili mieszkańcy ulic, po których będą kursować nocne tramwaje. Obawiają się wzmożonego hałasu. Co ciekawe – właśnie tym uzasadniano przed 26 laty zawieszenie nocnych kursów, by zamienić je na... nocne remonty torowisk, o wiele bardziej dokuczliwe dla sąsiadów. Obecny tabor jest jednak dużo mniej hałaśliwy, a trasy specjalnie dobierano tak, by nie wiodły przez wąskie, gęsto zaludnione ulice. Protestują też taksówkarze, dla których zmiana może oznaczać stratę sporej grupy klientów. Ale sprzeciwiają się głównie w lokalnych mediach, a nie w oficjalnych pismach. Część sieci taxi wybrała inną taktykę: przekonują krakowian, że – podróżując w grupie kilku osób nocą – lepiej wybrać taksówkę, bo to wygodniej, bezpieczniej i wcale nie drożej. Taksówkarze kierują także do władz miasta pytanie, czy w obecnej sytuacji finansowej roztropne jest mnożenie kursów i otwieranie nowych linii? – Nie wydamy więcej pieniędzy, niż było to zaplanowane w budżecie. Środki wygospodarowaliśmy, ograniczając kursy tam, gdzie nie było obłożenia – wyjaśnia M. Pyclik.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma