Nowy numer 48/2020 Archiwum

Będzie referendum w Zakopanem

Radni Zakopanego przy 11 głosach „za”, 9 „przeciw” i 1 „wstrzymującym się” zdecydowali o referendum w sprawie odwołania burmistrza Zakopanego.

Czarne chmury nad Januszem Majchrem zbierały się już od co najmniej roku. Podczas lipcowej sesji radni – przy 11 głosach „za” i 10 „przeciw” – nie udzielili włodarzowi miasta absolutorium za wykonanie budżetu w 2011 r. W ten sposób otwarto możliwość do głosowania w radzie nad referendum.

 Co zarzucają opozycjni radni burmistrzowi? Zdaniem Jerzego Zacharki, przewodniczącego rady, po raz pierwszy w powojennej historii Zakopanego budżet został tak źle wykonany. Burmistrz nie zgadza się ze stawianymi zarzutami. Wydał w tej sprawie specjalne oświadczenie, skierowane do wszystkich mieszkańców. Podkreśla w nim, że nie ma podstaw do tego, aby narażać mieszkańców miasta na chaos.

W swoim wystąpieniu przed głosowaniem Janusz Majcher stwierdził, że decyzja o referendum została podjęta już kilka dni po wyborach przez przegranych w nich Jana Gąsienicę-Walczaka i Jerzego Zacharkę. – Decyzja o referendum to bardzo nieuczciwa ocena mojej i wydziałów Urzędu Miasta działalności - powiedział burmistrz. I dodał, że realizuje inwestycje cztery razy większe niż jego poprzednik – burmistrz Piotr Bąk.

O terminie referendum zdecyduje komisarz wyborczy w Nowym Sączu.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama