Nowy numer 25/2018 Archiwum

Państwo upadłe

Dworzec Główny w Krakowie nie będzie ukończony w terminie. Taką informację ujawniła rzecznik PKP. Określenie „w terminie” nie jest ścisłe, bo ten właściwie minął w czerwcu. Polskie Koleje znalazły patent, jak zminimalizować opóźnienia pociągów (wystarczy wydłużyć w rozkładach czas podróży), ale nie są w stanie zapanować nad dotrzymywaniem terminów oddawania swoich inwestycji.Nie różnią się zresztą w tym od innych instytucji, budujących autostrady, hale, centra kongresowe czy stadiony. Można mieć pretensje do PKP tylko w ograniczonym zakresie, tym dotyczącym sprawnego przeprowadzenia przetargu i wyłonienia głównego wykonawcy. A potem pozostaje odmawiać za niego zdrowaśki. W przypadku dworca ktoś pewnie zaniedbał modlitwy, bo wykonawca (firma Budus) właśnie złożył wniosek o upadłość. Nie był w tym specjalnie oryginalny. Upadł także główny wykonawca prac na trasie kolejowej Kraków–Katowice. Podobny problem miała krakowska spalarnia. Robotnicy schodzą z placów budowy, bo im nie płacą. Łańcuch dłużników nie...

Dworzec Główny w Krakowie nie będzie ukończony w terminie. Taką informację ujawniła rzecznik PKP. Określenie „w terminie” nie jest ścisłe, bo ten właściwie minął w czerwcu. Polskie Koleje znalazły patent, jak zminimalizować opóźnienia pociągów (wystarczy wydłużyć w rozkładach czas podróży), ale nie są w stanie zapanować nad dotrzymywaniem terminów oddawania swoich inwestycji.

Nie różnią się zresztą w tym od innych instytucji, budujących autostrady, hale, centra kongresowe czy stadiony. Można mieć pretensje do PKP tylko w ograniczonym zakresie, tym dotyczącym sprawnego przeprowadzenia przetargu i wyłonienia głównego wykonawcy. A potem pozostaje odmawiać za niego zdrowaśki. W przypadku dworca ktoś pewnie zaniedbał modlitwy, bo wykonawca (firma Budus) właśnie złożył wniosek o upadłość. Nie był w tym specjalnie oryginalny. Upadł także główny wykonawca prac na trasie kolejowej Kraków–Katowice. Podobny problem miała krakowska spalarnia. Robotnicy schodzą z placów budowy, bo im nie płacą. Łańcuch dłużników nie ma końca. To dziś polska specjalność. Nie ma tu zbiegu okoliczności ani przypadku. Wykonawcy bankrutują, bo państwo nie było w stanie zapewnić im warunków do działania. Upadają firmy, ale wydaje się, że to państwo jest w stanie upadłości. •

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma