Nowy numer 3/2021 Archiwum

Gdy ekolog mówi „nie”

Zablokowane inwestycje. Co łączy osuwającą się skarpę w Nowej Hucie, której nie można naprawić, wieżowiec „szkieletor” przy rondzie Mogilskim, którego budowy nie można dokończyć, oraz szpital w Prokocimiu, którego być może nie będzie?

Jednak do powstającego planu zagospodarowania Mariusz Waszkiewicz, szef Towarzystwa na Rzecz Ochrony Przyrody, zamierza zgłosić tzw. uwagę, która ma na celu niedopuszczenie do nadbudowy. Zapowiada, że jeśli jego uwaga zostanie odrzucona, zaskarży uchwałę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Wtedy zaskarżony plan będzie obowiązywał, ale w każdej chwili może zostać uchylony wyrokiem sądu. A w takiej sytuacji żaden inwestor nie rozpocznie budowy. Zapowiadany pozew oznacza więc realną groźbę, że na przebudowę wieżowca być może będzie trzeba poczekać kolejnych kilka lat.

Las zamiast szpitala

Od co najmniej kilku lat toczy się batalia o budowę nowoczesnego szpitala uniwersyteckiego w Krakowie. Miałby on stanąć nieopodal Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Prokocimiu. Nowy szpital z 900 łóżkami i z 24 salami operacyjnymi jest bardzo potrzebny. Tym bardziej że Collegium Medicum UJ ma swoje kliniki w prawie 50 budynkach, pochodzących głównie z XIX w., a stan techniczny wielu z nich nie pozwala trzymać wysokich standardów unijnych. Niestety, nieprędko doczekamy się rozpoczęcia budowy polikliniki na miarę XXI w., choć UJ ma działkę i nawet obiecane pieniądze z budżetu centralnego. Inwestycji w Prokocimiu sprzeciwiają się stanowczo ekolodzy. Powodem sporu jest 30-letni las drzew samosiejek, rosnący na działce przeznaczonej pod szpital. Ekolodzy uparli się, że lasu nie wolno wycinać, a dla szpitala trzeba poszukać nowej lokalizacji. Argumentują, że chodzi o 15 ha lasu (prawie 7 tys. drzew) będącego naturalnym siedliskiem ptaków. Co więcej, ich zdaniem, wycięcie lasu i wylanie fundamentów zmieni przepływ wód gruntowych i zagrozi wyginięciem wielu gatunków płazów. Tymczasem Collegium Medicum UJ ogłosiło już przetarg na wycinkę drzew. Teren ma zostać uprzątnięty do połowy grudnia. Ekolodzy zapowiadają jednak, że nie odpuszczą. – Na razie, po ostatnich protestach ekologów, sprawa utknęła w martwym punkcie. Czekamy na werdykt Kolegium Odwoławczego – wyjaśnia Maciej Rogala, rzecznik prasowy Collegium Medicum UJ.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama