Nowy numer 49/2020 Archiwum

Bezduszne norbertanki?

Każdy medal ma dwie strony. Opisywanie tylko jednej jego strony, nawet z dbałością o wszystkie szczegóły, jest zawsze tylko połową prawdy. Warto spojrzeć na rzeczywistość od drugiej strony – właściciela nieruchomości przy ul. Marglowej.

To porównanie doskonale oddaje wszystko, co dotyczy ostatnich doniesień medialnych o sprzedaży przez siostry norbertanki ich nieruchomości przy ul. Marglowej. Przypomnijmy, chodzi o działkę o powierzchni 1,92 ha, położoną na os. Lubocza w Nowej Hucie. Działka przed wojną była własnością sióstr norbertanek. Stała na niej kamienica z początku XX w. Po wojnie nieruchomość została siostrom zabrana. Na przełomie lat 50. i 60. ubiegłego wieku wybudowano na działce niewielkie osiedle (8 bliźniaczych jednokondygnacyjnych domów) dla pracowników ówczesnej Huty im. Lenina, którzy zamieszkiwali je na zasadzie umowy najmu.  Komisja Majątkowa w 1992 r. zwróciła siostrom nieruchomość. Tym samym norbertanki stały się prawnym właścicielem nieruchomości i budynków, będących już wtedy w złym stanie technicznym. I to z siostrami lokatorzy podpisywali nowe umowy najmu.

W publikacjach prasowych o zamiarze sprzedaży przez siostry nieruchomości nie napisano kilku szczegółów, które rzucają światło na tę sprawę. Warto podkreślić, co nie było wyakcentowane w publikacjach, że siostry wywiązują się z obowiązków, jakie mają jako właścicielki nieruchomości. Świadczą o tym chociażby prowadzone na bieżąco naprawy i remonty.

– Tylko od stycznia br. wydałyśmy na ten cel 98 tys. zł, nie licząc obowiązujących przeglądów. Niektóre domy są nadal w fatalnym stanie technicznym. Czytając niektóre publikacje można było odnieść wrażenie, że nie dbamy o dobro lokatorów. To nieprawda. Do całości obrazu trzeba dodać, że w tej chwili zaległości mieszkańców z tytułu opłacania czynszów wynoszą 138 tys. zł – wyjaśnia siostra Zofia Torczyńska (siostra Paula), przełożona norbertanek.

Zakonnice już od wielu lat próbowały zagospodarować swoją nieruchomość. 10 lat temu wysłały do lokatorów pisma z zapytaniem, czy ktoś byłby chętny na wykup domów wraz działkami. Tylko trzy rodziny były tym zainteresowane. W latach 2007–2008 siostry rozpoczęły starania o wybudowanie nowych budynków dla mieszkańców ul. Marglowej.

– W związku z tymi planami wysłaliśmy pisma do wszystkich najemców z zapytaniem, kto byłby zainteresowany przeprowadzką do nowych budynków. Miały tam być mieszkania wyposażone w centralne ogrzewanie, wodę bieżącą, kanalizację. Koszt wynajmu miał wynosić ok. 17 zł za mkw. Obecnie mieszkańcy płacą 8 zł za każdy metr powierzchni swojego domu. Ta stawka obowiązuje od 2009 r.

Odpisały tylko dwie osoby, że nie są tym zainteresowane, bo nie mają pieniędzy. – Reszta nie dała żadnej odpowiedzi – wyjaśnia siostra przełożona. – W tej sytuacji podjęliśmy plan sprzedaży nieruchomości.

Wbrew opiniom wyrażanym w publikacjach, siostry nie zrezygnowały z planów sprzedaży, a jedynie wycofała się firma pośrednictwa sprzedaży nieruchomości.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama