Wybitny historyk, Wacław Tokarz, pisał przed laty: „Byli to młodzi, nieraz bardzo młodzi chłopcy, o których naprawdę niewiele co można powiedzieć, bo byli jak tylu innych; tylko wczesna mogiła rzuciła na ich pamięć urok jakichś niespełnionych nadziei, zawiedzionych oczekiwań”. Było wśród nich wielu rzemieślników, studentów, gimnazjalistów. Rwali się do boju. Kilka miesięcy później, 17 lutego 1863 r., podczas powstania styczniowego, prowadzeni przez nieudolnego dowódcę, zasłali swoimi ciałami pole bitwy pod Miechowem.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








