Nowy numer 30/2021 Archiwum

Rekolekcje „Macierzanki”

Nie porównujemy się z kobietami zdobiącymi okładki kolorowych pism. Nie chcemy iluzji. Naszym wzorem do naśladowania są kobiety, które osiągnęły największy życiowy sukces – świętość – mówią Macierzankowe mamy.

Spotykają się w każde czwartkowe przedpołudnie. Po godzinie 10 sala parafialna w Kamieniołomie przy podgórskim kościele św. Józefa powoli wypełnia się mamami i ich pociechami – rozbieganymi lub grzecznie śpiącymi w ramionach mam. Słychać radosny, dziecięcy śmiech (czasami zamieniający się w płacz), a tupot małych nóżek i odgłosy najróżniejszych dziecięcych zabawek odbijają się echem po przyparafialnych salach.

– Ks. Antoni Bednarz, proboszcz parafii, na szczęście mam (także tych karmiących piersią), rozgardiaszu i dzieci się nie boi. Wyczuł nasze potrzeby, udostępnił pomieszczenie, wspiera na różne sposoby, również finansowo i – po prostu – cieszy się, że jesteśmy. To nasz dobrodziej! – cieszą się "macierzankowe" mamy.

Do kościoła św. Józefa przyjeżdżają mamy z różnych zakątków Krakowa (jest też kilka podgórskich parafianek), nawet z podkrakowskich miejscowości. Bo mimo iż na kulturalnej mapie Grodu Kraka szybko przybywa miejsc przyjaznych rodzinie, to większość jest komercyjna.

Rekolekcje „Macierzanki”   – Macierzanka łączy kobiety, które pozornie wiele dzieli: wiek, liczba dzieci, poglądy, wykształcenie. Niektóre z nas od zawsze były w Kościele, inne przeżyły nawrócenie, jeszcze inne dopiero wchodzą na drogę bliższej relacji z Bogiem. Wszystkie jednak potrzebowałyśmy miejsca, w którym poczujemy się bezpiecznie, gdzie będziemy mogły zadbać o swojego ducha, pielęgnować kobiecość i przekazywać wiarę dzieciom. W kawiarni trudno przecież zagadywać nieznajomą mamę o kwestie związane z religią. Z kolei na placu zabaw rozmawia się głównie o wrażeniach z porodu, karmieniu, pieluszkach… – opowiada Joasia, mama trojga dzieci. – Kiedyś jedna z mam, która przyszła do nas po raz pierwszy, po spotkaniu powiedziała: „To ja nie jestem kosmitką!” Nie jest, bo chrześcijańskich kobiet, dla których dekalog to podstawa, które chcą promieniować swoją kobiecością i każdego dnia stawać się lepszymi żonami i mamami, jest tu dużo – dodaje.

Wieść o „Macierzance” pocztą pantoflową szybko się rozchodzi. Działa również internetowa grupa dyskusyjna, zwłaszcza dla mam, które nie mogą regularnie uczestniczyć w spotkaniach. Wymieniają się tam przemyśleniami, streszczeniami spotkań (z zaproszonymi gośćmi rozmawiają m.in. o naturalnych metodach planowania rodziny, stracie dziecka, seksie w małżeństwie, sztuce komunikacji, kryzysach małżeńskich), informacjami o ciekawych wydarzeniach kulturalnych, rekolekcjach, poradami zdrowotnymi, czy namiarami na wszystko, co mamy może interesować.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama