GN 30/2021 Archiwum

Krzysiek pomógł Grześkowi

Zawody sportowe, koncerty, aukcja charytatywna – to punkty programu „Krzysiek pomaga pomagać”, w ramach którego, w ostatni weekend w Lubomierzu i Mszanie Dolnej zbierano środki na rehabilitację dla Grzesia Jaśkiewicza.

Kilka lat temu u Grzesia, po operacji usunięcia guza mózgu, nastąpił masywny krwotok wewnątrzczaszkowy, którego nie dostrzeżono w porę i chłopiec zapadł w śpiączkę. W śpiączce jest do dziś, ale jego rodzice nie tracą nadziei i wierzą, że pewnego dnia chłopiec się obudzi. Cały czas trwa jego rehabilitacja. Grzesia, na sali oddziału intensywnej terapii w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Prokocimiu, spotkał Krzysztof Graczyk. Wtedy też był bowiem pacjentem USD – trafił tam po zawale mózgu. Po kilku latach, gdy dzięki intensywnej rehabilitacji i niezwykle silnej woli, wrócił do sił, chce Grzesiowi pomóc. To z jego inicjatywy w miniony weekend w Mszanie Dolnej i Lubomierzu zbierano środki na rehabilitację chłopca.

Odbyły się więc zawody narciarskie na stoku w Lubomierzu, w których wystartowało blisko 150 zawodników. W ramach pomocy dla Grzesia zorganizowano również koncert w Mszanie Dolnej z udziałem znanych i cenionych artystów. – Ze wszystkich przedsięwzięć, także z aukcji internetowej, uzbieraliśmy ponad 20 tys. zł – mówi Roman Graczyk, tata Krzysztofa. Zaznacza jednak, że fizycznie nie ma jeszcze całości wspomnianej sumy. – Czekamy na przekazanie pieniędzy od osób, które wygrały aukcje internetową i przeprowadzoną podczas koncertu – dodaje.

Przypomnijmy: w wieku 16 lat Krzyś Graczyk przeszedł rozległy zawał mózgu. Dramat rozegrał się 31 grudnia 2004 r., podczas I Krakowskiego Biegu Sylwestrowego. Gdy Krzyś minął linię mety, osunął się nagle na ziemię, tuż obok Smoczej Jamy. Lekarze zdiagnozowali u niego rozległy zawał mózgu. „Państwa syn do końca życia będzie przykuty do łóżka, cud się stanie, jeżeli wstanie” – mówili do rodziców Krzysia, Krystyny Czerni i Romana Graczyka. Ci jednak rąk nie załamali, tylko zaczęli walkę o zdrowie syna i jego powrót do normalnego funkcjonowania (o kolejnych etapach tej walki można przeczytać na stronie www.krzysgraczyk.pl). Udało się! Krzysiek wrócił do zdrowia. W 2012 r. chłopak objechał na rowerze Tatry, a 31 grudnia znów minął metę Biegu Sylwestrowego. Pokonał dystans 5 kilometrów! Krzysztof podczas walki z chorobą otrzymał mnóstwo wsparcia od bardzo wielu osób (m.in. od przyjaciół z Klubu Narciarskiego „Yeti” i z Małopolskiego Okręgowego Związku Narciarskiego), więc wracając do zdrowia, postanowił, że i on będzie pomagać innym. I tak powstała akcja „Krzysiek pomaga pomagać”. W ub. roku, w pierwszej jej odsłonie, wszyscy, którzy się w ten pomysł włączyli, wspierali Darka Hryniewieckiego i Pawła Sekutnickiego. W tym roku zbierane są fundusze na wspomnianego Grzesia Jaśkiewicza.


 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama