Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Roman Graczyk nie naruszył dóbr osobistych

Sąd Apelacyjny w Krakowie potwierdził, że ani wydawca, ani autor książki "Cena przetrwania. SB wobec Tygodnika Powszechnego" nie naruszyli dóbr osobistych Jacka Pszona.

W swoim pozwie oskarżał on Romana Graczyka o naruszenie prawa do zachowania dobrej pamięci o zmarłym. Jego dobra osobiste miały naruszyć fragmenty książki opisujące spotkania Mieczysława Pszona z funkcjonariuszami SB. Jego zdaniem, oceny zawarte w publikacji są insynuacjami, a działania autora mają charakter „dzikiej lustracji”.

Sąd Apelacyjny uznał, że ocena dokonana przez sąd pierwszej instancji, który oddalił powództwo Pszona, była pełna, logiczna i racjonalna. W uzasadnieniu sąd podkreślił, że książka miała charakter historyczny i uczestniczyła w dyskursie historycznym, w którym osoby historyczne, "nawet o tak wspaniałej działalności", podlegają ocenie. Podkreślił także, że ton wypowiedzi w książce był wyważony.

Sąd Okręgowy w Krakowie w październiku zeszłego roku uznał, że autor nie działał prywatnie, ale wykonywał swoją pracę jako osoba zatrudniona w Instytucie Pamięci Narodowej i dochował wszelkich obowiązujących procedur. Z inicjatywą napisania tej książki wyszli bowiem redaktorzy ze środowiska „Tygodnika Powszechnego” oraz Janusz Kurtyka, ówczesny prezes IPN. W związku z tym działań Romana Graczyka nie można uznać za nieuprawnione ani za bezprawne.

Wyrok jest prawomocny. Mec. Krzysztof Bachmiński, reprezentujący nieobecnego w sądzie Jacka Pszona, powiedział dziennikarzom, że prawdopodobnie nie będzie składał wniosku o kasację, choć porozumie się w tej sprawie z klientem.

Roman Graczyk powiedział, że jest usatysfakcjonowany wyrokiem. – Od początku byłem przekonany, że ta sprawa jest do wygrania, ale doświadczenie wyrokowania w takich sprawach nie jest jednoznaczne, więc nie miałem pewności – mówił. – Myślę, że ten wyrok to jest jakieś podbudowanie dla ludzi, którzy, zajmując się historią, poszukują prawdy i odkryją jakąś minę, która po prostu istnieje, bez ich winy – dodał.

W opublikowanej w lutym 2011 r. książce "Cena przetrwania. SB wobec Tygodnika Powszechnego"  pisał on o inwigilacji środowiska tygodnika i o jego uwikłaniu we współpracę z SB. Powołując się na dokumenty bezpieki, podał, że jako kontakt operacyjny SB zarejestrowana była obrończyni praw człowieka Halina Bortnowska, a jako tajni współpracownicy: Stefan Wilkanowicz, publicysta katolicki, były redaktor naczelny miesięcznika "Znak", prezes Fundacji Kultury Chrześcijańskiej "Znak", Marek Skwarnicki, poeta, przyjaciel Jana Pawła II, i Mieczysław Pszon, legenda "Tygodnika", ekspert stosunków polsko-niemieckich, zmarły w 1995 r.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma