Wśród manifestantów byli przedstawiciele różnych pokoleń, lecz przeważały młode rodziny. Skrzyknęli się przede wszystkim internetowo przez fejsbuka. Jedynie kilka osób znało się wcześniej. Młode matki z dziećmi na ręku rozdawały ulotki.
– Jesteśmy poruszeni sytuacją odebrania dzieci jednej z krakowskich rodzin i umieszczeniem ich w domu dziecka. Solidaryzując się z nimi chcemy wyrazić nasz sprzeciw wobec takich praktyk. Jesteśmy przeciwni rozbijaniu rodzin, stosowaniu rozwiązań nieadekwatnych do sytuacji oraz podejmowaniu przez wymiar sprawiedliwości tak drastycznych działań – powiedział Grzegorz Mika, jeden z organizatorów manifestacji, ojciec dwójki dzieci, pracujący na co dzień w firmie prywatnej.
Manifestanci przeszli z pl. Jana Nowaka Jeziorańskiego przed Dworcem Głównym PKP na Rynek Główny. Szli Plantami, ul. Floriańską, obok kościoła Mariackiego, ku pomnikowi Adama Mickiewicza na Rynku, wzywając krakowian i turystów do pójścia wraz z nimi. Nieśli w ręku transparenty z napisami: „Nie niszczyć rodziny!”, „Rodzina suwerenem”, „Mama + Tata = Inwestycja na lata”, „Psychologowie pomagajcie, nie przeszkadzajcie”. Skandowali: „Dzieci nasze nie są wasze”, „Miejsce dzieci jest w rodzinie”, „Mama, tata, rodzina dla świata”, „Przyszłość dzieci niech nam świeci”, „Mam i tata, biznes na lata”, „Dla rodziny chodźcie z nami”.
Pod pomnikiem Adama Mickiewicza na Rynku Głównym odczytano postulaty manifestantów. „Domagamy się opracowania i wprowadzenia w Polsce polityki rodzinnej, uwzględniającej realne potrzeby rodzin, wsparcie rodzin słabszych, poszanowanie prawa do jedności rodziny, prawa rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnym światopoglądem oraz poszanowania społecznej roli tradycyjnego małżeństwa i rodziny” – głosił jeden z postulatów. Wszystkie umieszczono zaś na stronie: www.NieNiszczcieRodziny.pl.
Manifestowali w obronie rodziny









