Nowy numer 48/2020 Archiwum

Ewangelizacja


Kiedyś zagadnąłem dziewczyny w duszpasterstwie akademickim: „Siedzisz w pubie, podchodzi do ciebie facet i mówi: »Kocham Cię!«.


Czy to jest dobra nowina?”. Odpowiedź była jasna: „Zależy, kto to mówi”. Otóż, nie każde „kocham cię” jest dobrą nowiną. I tak samo nie każde „Bóg cię kocha”. Właśnie ewangelizacja po sztandarami „Bóg cię kocha” stała się zaskakującym standardem w Kościele. Zaskakującym, bo na przykład św. Franciszek zmieniał świat, krzycząc: „Miłość nie jest kochana!”.

Już na pierwszy rzut oka widać różnicę. Św. Franciszek był zakochany i właśnie odkrył Boga. „Bóg cię kocha” jest niezręcznością, w której stawiamy człowieka. Chyba nie wypada odmówić, prawda? Temat ewangelizacji jest szczególnie ważny teraz, gdy czuć, jak wielu ludzi odchodzi od Boga. A jednak ostatnie lata pokazały, że takie podejście do ewangelizacji (według mnie zaczerpnięte z nurtu protestanckiego) na dłuższą metę nie przynosi dobrych owoców. Siły wyznania „kocham cię” należy jednak szukać w tym, kto to mówi!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama