Nowy numer 25/2018 Archiwum

Rozkręcona oaza

Parę razy, w różnych miejscach, słyszałem o cudzie rozkręcenia oazy. To znaczy, była dość duża oaza. Przyszedł nowy ksiądz i ją rozkręcił… i nie został prawie nikt.

Czy należy omawiać takie przypadki? Uważam, ze tak. Tym bardziej, ze sprawa za każdym razem jest publiczna i dotyczy wielu osób. Oczywiście, wszystko nie jest takie proste. Nowy ksiądz to jednak inna osoba, inne predyspozycje i inne zainteresowania. Nie zawsze grupa jest też otwarta na zmianę. Czy w takiej sytuacji to, co osobiste powinno wziąć górę nad tym, co wspólne? Na ile osobiste preferencje powinny górować nad wyzwaniami wpisanymi w lokalną społeczność? Zawsze mi się wydaje, że „trzciny nadłamanej” nie należy łamać. Że pasterz jest dla owiec, a nie owce dla pasterza. Że jako posterze będziemy sądzeni z zarządu owczarnią. W każdym razie uważam, że decyzja o rozkręcaniu nie może być osobistym wyborem pasterza, ale raczej odpowiedzialnością całej wspólnoty. Dla mnie to są zbyt poważne sprawy, by je lekceważyć.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma