Był to „zajazd” pseudokibiców na wrogie osiedle. Dzień wcześniej przy ul. Żywieckiej znaleziono młodego mężczyznę, któremu napastnicy prawie odrąbali rękę. Zmarł w wyniku wykrwawienia. Tylko w maju w Krakowie odnotowano cztery napaści z użyciem maczet, w tym jedną na terenie miasteczka studenckiego. Co na to Wadim Dyba, komendant miejskiej Policji?
Dziękujemy, że z nami jesteś
Masz subskrypcję? zaloguj się
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł
Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI
«
‹
1
›
»








