Na ulicy Teligi w Krakowie spacerująca para została 14 czerwca zaatakowana przez bandę uzbrojoną w maczety.
Był to „zajazd” pseudokibiców na wrogie osiedle. Dzień wcześniej przy ul. Żywieckiej znaleziono młodego mężczyznę, któremu napastnicy prawie odrąbali rękę. Zmarł w wyniku wykrwawienia. Tylko w maju w Krakowie odnotowano cztery napaści z użyciem maczet, w tym jedną na terenie miasteczka studenckiego. Co na to Wadim Dyba, komendant miejskiej Policji?
Skorzystaj z promocji tylko do Wielkanocy!