Chcemy zwrócić uwagę, że śmiecenie to obciach – podkreślali organizatorzy akcji podczas spotkania z dziennikarzami w zakopiańskiej wilii „Oksza”. – Coraz rzadziej górale postępują zgodnie z zasadą, która dzieliła śmieci na trzy kategorie: do przerobienia, do spalenia i do wywiezienia do potoku – żartował Jan Krzysztof, naczelnik Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, które wspiera akcję „Czyste Tatry”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








