Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Katolicki celebryta

Ostatnimi czasy pojawiła się tendencja, aby szukać katolickich celebrytów. I od razu stwierdzę, że mi się to nie podoba.

Kiedyś sam zastanawiałem się, kto pasuje do wizerunku choćby „Szlachetnej Paczki”. I przez długi czas wychodziło na to, że nikt nie jest dość dobry. Szukałem wśród znanych osób postaci kryształowo czystych. Powiedzmy szczerze: takich osób nie ma. Przynajmniej ja nie spotkałem.

Tzw. celebryci to ludzie podobni do nas, tyle tylko, że znani. Jasne, są wyjątkowi, osiągają cele dla innych niemożliwe. Ale oprócz tego walczą o przetrwanie, jak każdy z nas. Mają swoje życie osobiste, swoje problemy, sukcesy i porażki. Według mnie tworzenie kategorii katolickiego celebryty nakłada na tych ludzi ciężary, których nie chcą nieść. Przecież nikogo nie należy kanonizować za życia. Fałszywe nastawienie powoduje dwie chore reakcje: jeśli okazuje się, że ktoś ma „wpadkę”, często pojawia się postawa „niedowierzania”, czyli udawania, że tak naprawdę nic się nie stało. Albo rozczarowanie: myślałem, że jesteś dobry, a ty jesteś zły. Powiem po prostu: po co to komu?! •

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma