Nowy numer 42/2020 Archiwum

Katolicki podziw

Tego właśnie nie rozumiem: szukamy ludzi, którzy odnoszą sukces i mają choć trochę z nami po drodze.

Równocześnie jednak zupełnie nie potrafimy podziwiać tych spośród nas, którym się coś udaje. To właśnie przytrafiło się Jezusowi. Jego ziomkowie z Nazaretu nie mogli przeboleć tego, że ktoś, kogo znali, wyróżnił się. Wiele razy rozmawiałem o tym w katolickich mediach. Po co sprawdzać celebrytę, skoro możemy wśród siebie odnaleźć ludzi wyjątkowych?

Sam poznaję takich ludzi często. Podziwiam ich, chętnie się od nich uczę. Jednak nie są w stanie przebić się do świadomości społecznej. Dla świeckich mediów ich działalność jest zbyt egzotyczna, dla nas zwyczajna. Uważam, że podziw jest jednym z najskuteczniejszych „narzędzi” miłości. Podziw, dostrzeganie w drugim tego, co najpiękniejsze, otwiera go na rozwój, na wyzwania. Uważam, że powinniśmy podpowiadać światu, jakich niezwykłych ludzi mamy u siebie, a nie czekać, aż „świat” powie nam, kogo mamy podziwiać. Ja na przykład podziwiam Krystiana Stopkę. Ma 21 lat, został Człowiekiem Roku w Myślenicach. Pracuje ze mną i jest niesamowity. Krystian współpracuje z Robertem Lewandowskim, Natalią Partyką, Julką Kamińską.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama