Nowy numer 49/2020 Archiwum

Nadzieja dla fortu

Jest chętny na zagospodarowanie fortu św. Benedykta w krakowskim Podgórzu.

Zainteresowanie tym projektem podtrzymuje firma ART FM, która robiła m.in. multimedialną wystawę w podziemiach Rynku Głównego. Chciałaby mieć w forcie swoją siedzibę.

– Znalazłyby się tu nasze biura, studia montażowe i studia nagrań – zadeklarował Mieczysław Bielawski, prezes ART FM. – Doceniając walory zabytkowe tego obiektu, umieścilibyśmy tu również multimedialną ekspozycję dotyczącą Twierdzy Kraków, której fort św. Benedykta był częścią – dodał. Ogólnodostępny byłby także taras widokowy. Do dyspozycji wewnątrz budynku jest 900 mkw. powierzchni. Przy adaptacji można uwzględnić gotowe już plany przebudowy fortu, zrobione w latach 90. ub. wieku, gdy planowano tu umieścić centrum Związku Polskich Artystów Plastyków.

ART FM była zainteresowana dzierżawą fortu już na początku roku. Chce jednak zagospodarować jedynie sam fort i jego najbliższe otoczenie, bez okalającego go parku. Do tego byłby jednak konieczny podział obecnej działki, na której stoi zabytkowa budowla architektury militarnej. Małopolski konserwator zabytków Jan Janczykowski i władze miejskie są gotowe wyrazić na to zgodę. Mimo formalnego podziału, działka musiałaby – ze względów konserwatorskich – pozostać całością. Dzierżawca fortu nie mógłby go oddzielić płotem lub murem od terenów zielonych. Ich uporządkowaniem zajęłyby się zaś służby miejskie. Po wycięciu krzaków, odsłoniłby się piękny widok na fort.

– Może wreszcie ten zabytek architektury militarnej przestanie niszczeć. Przejęcie fortu św. Benedykta przez kogoś, kto rozumie jego historyczne dziedzictwo i dlatego przy adaptacji na swoje cele weźmie pod uwagę także wyeksponowanie informacji o historii zarówno tego obiektu, jak i innych budynków Twierdzy Kraków, byłoby szczęśliwym zakończeniem jego niefortunnych perypetii – powiedział Ryszard Rybka, historyk wojskowości.

Ta perła architektury nie miała dotąd szczęścia. Pusty budynek fortu św. Benedykta, wzniesionego w latach 1850–1854 według projektu Feliksa Księżarskiego dla potrzeb Twierdzy Kraków, został w 2000 r. wydzierżawiony wraz z 4-hektarową działką ówczesnemu Stowarzyszeniu Kultury Studenckiej (obecnie Instytut Sztuki). Dzierżawca miał wyremontować fort i zaadaptować go dla celów kulturalnych. Nie doszło jednak do tego.

Władze miasta od 2009 r. starały się o rozwiązanie umowy z Instytutem Sztuki. Te starania zostały zwieńczone powodzeniem dopiero w ubiegłym roku. Po zawarciu ugody fort wrócił we władanie miasta. Zastanawiano się już wcześniej nad jego dalszym przeznaczeniem. W 2009 r. władze Krakowa zaproponowały ten fort jako jedno z miejsc, gdzie mogłaby być eksponowana część zbiorów Muzeum Książąt Czartoryskich. Fundacja zarządzająca muzeum była wówczas tym zainteresowana. Planowano odtworzenie tu ekspozycji kolekcji pamiątek narodowych księżnej Izabelli Czartoryskiej z puławskiej świątyni Sybilli. Po zmianie władz fundacji sprawa stała się jednak nieaktualna.

Sprawy urzędowe związane z podziałem działki oraz organizacją przetargu mogą potrwać jeszcze wiele tygodni. Tymczasem ten nieużytkowany, zabytkowy budynek architektury militarnej, unikat w skali światowej, niszczeje. Jest wprawdzie ogrodzony, ale w ubiegłych latach złomiarze ukradli stąd m.in. zabytkowe metalowe drzwi oraz most zwodzony na rolkach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama