Nowy numer 43/2020 Archiwum

Zastrzeżenia do procesu ws. Komisji Majątkowej

Jeden z obrońców zakwestionował bezstronność krakowskiego sądu ws. Komisji Majątkowej.

W krakowskim sądzie okręgowym odbyła się kolejna rozprawa w procesie, w którym oskarżeni są Marek P., byli członkowie komisji oraz jej protokolantka. Na pytania obrońców odpowiadał 23 września główny świadek oskarżenia, wieloletni prezes firmy należącej do Marka P. Podczas poprzedniej rozprawy opowiadał on m.in. o swojej pracy dla oskarżonego oraz o tym, że za jego pośrednictwem Marek P. przekazywał łapówki byłemu członkowi Komisji Majątkowej Piotrowi P. – również oskarżonemu w procesie. Miał on nadzorować remont kancelarii Piotra P., fikcyjne zatrudnienie jego współpracownicy w zarządzanej spółce, a także przekazać mu w hotelu Intercontinental w Warszawie 20 tys. zł.

Zarzutom korupcyjnym zaprzecza Piotr P. – Nigdy nie przyjmowałem korzyści majątkowych w związku z pełnieniem funkcji w Komisji Majątkowej ani od oskarżonego P., ani od nikogo innego – zapewniał kilka rozpraw wcześniej. – Po co miałbym przyjąć korzyść w hotelu z monitoringiem, na oczach wielu ludzi, gości, pracowników, skoro potem przez 20 minut jechaliśmy sami na spotkanie w szpitalu? – tłumaczył w odpowiedzi na zarzuty.

Dziś były współpracownik Marka P. odpowiadał na pytania obrony dotyczące m.in. okoliczności pierwszego przesłuchania go przez CBA oraz szczegółów spotkania z Piotrem P. Świadek na większość pytań odpowiadał jedynie, że nie pamięta. – To było cztery lata temu. Nie pamiętam poszczególnych chwil, pamiętam zdarzenia – mówił. – Wszystko, co miałem do powiedzenia, powiedziałem w czasie zeznań – zapewniał.

Sprzeciw jednego z obrońców wzbudził sposób prowadzenia rozprawy. Jak argumentował reprezentujący Marka P. mec. Dominik Wieczorek, uchylanie dużej części pytań, precyzowanie wypowiedzi adwokatów i zadawanie pytań pomocniczych przez sędzię mogło naruszyć prawo oskarżonych do obrony. – Zaczynam nabierać wątpliwości co do obiektywizmu przewodniczącego – mówił. Nie chciał jednak, by jego wypowiedź uznać za wniosek o zmianę prowadzącego sprawę. W odpowiedzi sędzia Sylwia Kwaśniewska zobowiązała adwokata, by na piśmie wyraził swoje stanowisko jednoznacznie. Na tym rozprawa się  zakończyła, a kolejny termin sąd wyznaczył na 7 października.

W toczącym się w Krakowie procesie w sumie oskarżonych jest 9 osób. Najcięższe zarzuty ciążą na Marku P., który był pełnomocnikiem niektórych instytucji kościelnych w postępowaniach przed Komisją Majątkową. Zarzuca się mu m.in. przywłaszczenie 300 tys. zł, skorumpowanie członka komisji oraz oszustwa. Miał m.in. wyszukiwać rzeczoznawców, którzy później zaniżali wartość ziemi przyznawanej instytucjom kościelnym. Członek komisji Piotr P. ma odpowiadać za przyjmowanie korzyści majątkowej od Marka P.

Pozostali oskarżeni – członkowie komisji – będą odpowiadać za działanie na szkodę Skarbu Państwa i poświadczenie nieprawdy w dokumencie. Chodzi o brak weryfikacji operatów szacunkowych, które służyły do ustalania wartości mienia przyznawanego instytucjom kościelnym przez Komisję Majątkową. Poświadczenie nieprawdy (za które będzie odpowiadać także protokolantka Bożena K.) dotyczy obecności na posiedzeniu komisji jednego z jej członków.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama