Nowy numer 48/2020 Archiwum

Rytm św. Karola

Obraz św. Karola Boromeusza dotarł do Niepołomic 410 lat temu. Wtedy święty leczył ból zębów, dziś – prowokuje do działania. I wciąż jest skuteczny.

Dla mieszkańców Niepołomic boczna kaplica, w której znajduje się XVII-wieczny wizerunek arcybiskupa Mediolanu, jest miejscem niezwykłym. Starsi z nich często wspominają wizyty najpierw biskupa, a później kard. Karola Wojtyły, który przyjeżdżał tu nie tylko na wizytacje, ale także, by – jak mówił – „odwiedzić swojego patrona”. 4 listopada, podczas uroczystego rozpoczęcia Roku św. Karola, przypomniał o tym także kard. Stanisław Dziwisz. – Wiele razy przybywałem tutaj z kard. Karolem Wojtyłą – wspominał metropolita krakowski. – Piękne miasto, wspaniały kościół, piękna historia. Odpust parafialny, uroczysta inauguracja obchodów i wspomnienia to jednak nie wszystko.

Karol w muzeum

Pierwszym elementem Roku św. Karola był konkurs plastyczny dla uczniów szkoły podstawowej i gimnazjum w Niepołomicach. Zgłoszono do niego ponad 100 prac odwołujących się do scen z życia św. Karola. Jak podkreśla odbywający w Niepołomicach swoją praktykę dk. Tomasz Jarosz, swój sukces konkurs zawdzięcza zaangażowaniu różnych środowisk – od parafii, przez szkołę (nauczyciele przyprowadzali uczniów do kaplicy, by mogli oni przyjrzeć się znajdującym się tam obrazom), władze miasta (burmistrz Niepołomic objął konkurs patronatem) i muzeum na zamku (tam odbyło się wręczenie nagród i wystawa najlepszych prac), aż po metropolitę krakowskiego, który podpisał dyplomy dla zwycięzców. – Biorąc pod uwagę także rodziny uczestników, zaangażowanych w ten konkurs było około 500 osób – podkreśla diakon. Rola niepołomickiego muzeum w obchodach jubileuszu nie kończy się zresztą na zorganizowaniu wystawy prac uczniów. Niebawem ma ujrzeć światło dzienne przygotowana przy udziale muzeum publikacja „Święty Karol Boromeusz a sztuka w Kościele powszechnym, w Polsce i w Niepołomicach” pod redakcją prof. Piotra Krasnego oraz dr. Michała Kurzeja z Instytutu Historii Sztuki UJ. Wydaniu książki będzie również towarzyszyło sympozjum naukowe, a na zakończenie Roku św. Karola planowana jest poświęcona jego postaci wystawa. – Podobną ekspozycję przygotowywaliśmy już w 2004 roku, z okazji 400. rocznicy sprowadzenia obrazu św. Karola do Niepołomic. Wtedy się nim zafascynowaliśmy – wyjaśnia dyrektor muzeum Maria Jaglarz. – Myślę, że wydarzeń przypominających życie świętego będzie znacznie więcej. Także zaplanowana na kwiecień wystawa związana z kanonizacją bł. Jana Pawła II będzie w pewien sposób przywoływała postać św. Karola, patrona ojca świętego.

Wspólna decyzja

– W Niepołomicach możemy mówić o harmonijnej współpracy pomiędzy parafią a gminą. Spotykamy się na wielu wydarzeniach, niezależnie od tego, kto jest organizatorem danej inicjatywy. Szereg przedsięwzięć przygotowujemy razem – mówi burmistrz Roman Ptak. Jako przykład wspólnego działania podaje Orszak Trzech Króli. – To czas, kiedy ulicami Niepołomic dla jednej idei maszeruje wielu mieszkańców o często zupełnie odmiennych poglądach – wyjaśnia. Nie inaczej ma być w przypadku Roku św. Karola. Pierwszy „miejski” akcent już się pojawił. Jedno z powstałych niedawno w Niepołomicach rond, na skrzyżowaniu ulic Bocheńskiej i Pięknej, tuż obok plebanii, otrzymało imię św. Karola Boromeusza. Podjęcie uchwały przez Radę Miasta poprzedziło internetowe głosowanie, w którym swoje zdanie wyrazili mieszkańcy. – Aktualnie trwają prace nad przygotowaniem tablicy informującej o tej wspólnie podjętej przez niepołomicką społeczność decyzji – informuje burmistrz. W przyszłości – jak dodaje proboszcz ks. prał. Stanisław Mika – planowane jest ogłoszenie św. Karola oficjalnym patronem miasta.

Święty, który działa

Proboszcz z Niepołomic przyznaje, że kolejne jubileusze związane ze św. Karolem wyznaczają, przynajmniej w ostatnich latach, rytm życia parafii. On sam rozpoczął pracę w parafii dokładnie 400 lat po przywiezieniu obrazu świętego do Niepołomic, w czasie jubileuszu, który rozpoczął jeszcze poprzedni proboszcz ks. Józef Rzadkosz. Trzy lata temu, gdy minęło 400 lat od kanonizacji św. Karola, rozpoczął się generalny remont plebanii, na który w poprzednich latach brakowało pieniędzy. Zakończył się on w tym roku – tuż przed rozpoczęciem świętowania 410-lecia tutejszego kultu kardynała z Mediolanu. Jednak św. Karol działa także w mniejszej skali, osobiście. – Pewne małżeństwo – opowiada ks. Mika – spodziewające się trzeciego dziecka, zostało doświadczone ciężką chorobą mamy i dziecka. Lekarze musieli zastosować cesarskie cięcie, ratując życie matki i dając nikłe światełko nadziei na życie dziecka. Choroba jednak postępowała, a rodzice prosili o modlitwę. Zapytałem ich, czy ochrzcili dziecko. Kiedy okazało się, że jeszcze tego nie zrobili, powiedziałem, by zrobili to jak najszybciej i nadali mu imię Karol – wspomina proboszcz. – Dziecko wyzdrowiało, teraz ma już kilka ładnych lat. Dla mnie jest to osobiste doświadczenie opieki św. Karola.

Obraz św. Karola

Wizerunek św. Karola Boromeusza przywędrował do Niepołomic w 1604 roku – jeszcze przed kanonizacją kardynała, zmarłego w 1584 roku. Miasto stało się tym samym miejscem, w którym rozpoczął się kult tego ówcześnie popularnego świętego na ziemiach polskich. Obraz został sprowadzony z Włoch na zamówienie żony starosty niepołomickiego Anny Branickiej. To właśnie jej cudowne uzdrowienie spowodowało, że obraz przeniesiono do kościoła (najpierw do bocznego ołtarza, a później do specjalnie wybudowanej kaplicy). Cud ten został także wykorzystany w procesie kanonizacyjnym św. Karola Boromeusza. Wśród modlących się za wstawiennictwem świętego arcybiskupa Mediolanu nie brakowało koronowanych głów. Wspomnieć wystarczy króla Zygmunta III Wazę, którego przypadek – jak przypomina Rafał Róg w książce „Kościół w Niepołomicach. Królewska fundacja pokutna” – „obarczył świętego »specjalnością uzdrawiania zębów«”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama