Nowy numer 48/2020 Archiwum

Szalony Kraków

Krakowscy fotoreporterzy, którzy obserwują życie miasta na co dzień, pokazali jego mniej oficjalne, a bardziej zwariowane oblicze.

Czy dawna stolica Polski może być szalona? Przecież to miasto uniwersyteckie, szacowne i zdystansowane do reszty świata. Tylko tutaj czas płynie inaczej - niektórzy mówią, że wolniej i spokojniej. Ale czy mają rację? Dosyć już oglądaliśmy zdjęć pocztówkowych, szacownych gadających głów, postaci z kręgów polityki i nauki. Czas na inną odsłonę - odkrycie odrobiny szaleństwa w mieście, które przyciąga właśnie tym niezwykłym klimatem, atmosferą. Pewne rzeczy tylko tutaj "uchodzą”.

Na wystawie "Szalony Kraków”, prezentowanej w Śródmiejskim Ośrodku Kultury przy ul. Mikołajskiej 2 (w Małym Rynku), znalazły się zarówno zdjęcia publikowane, jak i takie, które do tej pory mało kto mógł oglądać. Niektóre z nich ilustrują wydarzenia sprzed 7 lat. Tyle bowiem działa nieformalna grupa fotoreporterów, którzy swoje ujęcia starali się pokazywać mieszkańcom miasta w "Witrynie” - autentycznym oknie, najpierw nieistniejącego już Empiku, a obecnie Wydziału Kultury i Dziedzictwa Narodowego Urzędu Miasta Krakowa przy pl. Wszystkich Świętych 11.

Zwariowane pomysły, szalone przedsięwzięcia, niezwykłe wydarzenia, poetyckie chwile - uchwycone obiektywem 19 fotoreporterów w ciągu 7 lat dały w sumie 3500 niezwykłych zdjęć, dokumentujących puls życia miasta. Z tego wybrano tylko 40 "obrazków”, które charakteryzują krakowskie szaleństwo. Warto się im przyjrzeć, bo pokazują zgoła inne oblicze miasta niż to, do którego jesteśmy przyzwyczajeni.

Wszystkie zdjęcia są niespodzianką do rozszyfrowania - ktoś kąpie się prawie nago w fontannie przy pl. Szczepańskim, gromada ludzi o świcie wygląda słońca w pierwszy dzień lata, samotny fiakier w zadymkę śnieżną oczekuje klienta, prezydent Majchrowski udaje "Stokrotkę” w Szopce Show, a chmury w dziwnej konfiguracji szybują nad surrealistyczną konstrukcją przed Muzeum Narodowym.

Dziwne, niezwykłe sytuacje uchwyciło 19 fotoreporterów związanych od lat z krakowskimi redakcjami, agencjami fotograficznymi i portalami internetowymi. Szokujące obrazki są autorstwa m.in.: Jacka Bednarczyka, Krzysztofa Karolczyka, Grzegorza Kozakiewicza, Marka Lasyka, Michała Łepeckiego, Jakuba Ociepy, Mateusza Skwarczka, Piotra Tumidajskiego, Danuty Węgiel, Adama Wojnara czy Tytusa Kondrackiego.

Wystawę fotograficzną "Szalony Kraków”, zorganizowaną przez nieformalną grupę reporterów,wspieranych przez Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, można oglądać w Śródmiejskim Ośrodku Kultury przy Małym Rynku do 3 lutego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama