Nowy numer 48/2020 Archiwum

Sokołowskiej się nie odmawia

Zamysł powstania grupy zrodził się po wizytacji parafii przez bp. Kazimierza Nycza. Po 6 latach „Perełki Marysi” to profesjonalny, dorosły zespół teatralny, mający w swoim repertuarze teksty poważne, ale i kabaretowe.

Maria Sokołowska to bardzo energiczna kobieta, emerytowana nauczycielka. To ona wpadła na pomysł, aby pozbierać wszystkich chętnych do wspólnej gry. – Proszę sobie wyobrazić, że kiedy dzwoniłam do przyszłych członków zespołu, nikt mi nie odmówił. To było ogromne zaskoczenie – mówi M. Sokołowska, jak zawsze tryskająca humorem. – Bo Sokołowskiej się nie odmawia – słyszę od członków zespołu.

Próby z wnuczką

– Po przejściu na emeryturę nie wiedziałam, co ze sobą zrobić. Imałam się różnych rzeczy. Aż pewnego razu Marysia zaproponowała mi rolę w chórku kolędniczym. I tak zostałam „Perełką” – cieszy się Stanisława Żarnowska i dodaje, że ma najkrótszy staż w całej grupie. W repertuarze grupa ma m.in. „Betlejem polskie” Rydla, „Gościa oczekiwanego” Kossak-Szczuckiej oraz montaż oparty na tekście Wojtyły „Brat naszego Boga”. Ze swoimi spektaklami grupa dociera do szerszej publiczności, występując m.in. dla mieszkańców okolicznych miejscowości. Pani Maria do pracy na rzecz „Perełek” zaangażowała swoje córki. Młodsza – Alicja – pisze teksty, czuwa nad oprawą muzyczną i scenografią. Starsza – Anna – jako polonistka sprawdza dokładnie scenariusz. – Kiedy jakiemuś pomysłowi mówi „tak”, to wiem, że warto grać – puszcza oko pani Maria, zachwalając obie córki. „Perełki” to około 20 doskonale zgranych osób, wykonujących różne zawody albo będących na emeryturze. Teresa Wójciak zawsze jako jedna z pierwszych umie swoje role na pamięć. Czy ma jakiś nietypowy sposób na przygotowywanie się do roli? – Jest nim moja wnuczka Wiktoria, uczennica klasy III szkoły podstawowej, która odpytuje mnie z wszystkich kwestii i wystawia oceny. Mówi: „Babciu, dzisiaj było na 4 z minusem, musisz się poprawić”. Ale bywa i tak, kiedy mam np. rolę dialogowaną, że jest moim partnerem – wyjaśnia pani Teresa.

Czarne charaktery

– Ja z kolei mam zwykle trzy kopie ze scenariuszem i moimi rolami. Kiedy ganiam po domu, zawsze na nie zerkam, bo są rozstawione w różnych miejscach. Ale w efekcie i tak prawie zawsze jako ostatnia wszystko zapamiętuję – śmieje się Barbara Fudro. W grupie nie ma problemu z obsadzeniem poszczególnych ról, wszak pani Maria zna wszystkich doskonale. – Ja gram przede wszystkim czarne charaktery, ostatnio byłam czarownicą. Mąż z synem gratulowali mi występu. Stwierdzili, że w domu też taka jestem. Za to dzieci z przedszkola, w którym pracuję, powiedziały, że nie bały się takiej czarownicy, bo rozpoznały, kto ją gra – żartuje Maria Drzyzga. – Do zespołu „Perełek” dołączyłem 3 lata temu, bo było zapotrzebowanie na role męskie. Zagrałem Kajfasza w misterium. Ale na swoim koncie mam też Robin Hooda – cieszy się Lucjan Kapera, który na co dzień jest dyrektorem w miejscowym zespole szkół. Dokumentuje on także wydarzenia z udziałem grupy i odpowiada za prowadzenie strony internetowej: www.perelkimarysi.chabowka.info.

Proboszcz recenzent

Niezależnie od tego, jaki charakter ma dane przedstawienie, jego premiera zawsze odbywa się w kościele, pod czujnym okiem proboszcza ks. Pawła Skowrona. – To taki nasz stały recenzent – mówią zgodnie członkowie „Perełek”. – Nie boimy się niczego zagrać, bo już tyle przeszliśmy – przyznaje pan Włodzimierz, który pracuje w Skansenie Kolejowym w Chabówce. – Może kiedyś uświetnimy doroczną „Parowozjadę” – mówi nieśmiało. Niemal każdemu ich występowi przyświeca jakiś cel charytatywny. Grupa i jej publiczność pomogły np. jednemu ze sparaliżowanych mieszkańców Chabówki. „Perełki” nie tylko dobrze prezentują się na scenie, ale doskonale radzą sobie w studiu radiowym, gdzie nagrały pierwszą płytę z kolędami. Są na niej te tradycyjne oraz nowsze, z tekstami autorstwa Alicji Sokołowskiej-Łukaszki. – Wysyłaliśmy płytę chyba do każdej rozgłośni w Polsce. Odezwał się do nas dyrektor muzyczny Radia Maryja o. Maciej Krupa, zapewniając nas, że utwory będą emitowane na antenie rozgłośni. Byliśmy też płytą tygodnia w internetowym Radiu Chrześcijanin – opowiada z satysfakcją mąż pani Alicji, także członek „Perełek”. Jego specjalnością w zespole jest muzyka. – Kiedyś były nawet akompaniament i ścieżka dźwiękowa do przedstawienia na pięć gitar – wspomina dumnie. W nagraniu płyty wzięli udział znani profesjonalni muzycy, m.in. Sławomir Berny, Jakub „Bobas” Wilk, Rafał „Piętaszek” Nowak. Członkowie zespołu nie spoczywają jednak na laurach i ciągle szukają nowych rozwiązań. We współpracy z „Perełkami” powstało rok temu Stowarzyszenie „Alternatywa Chabówka”, zainicjowane przez Alicję Sokołowską-Łukaszkę i Rafała Zająca. – Zależy nam na ukulturalnieniu życia w naszej miejscowości i tego, co tu wspólnie razem robimy – podkreśla pan Lucjan. – To oderwanie od szarej rzeczywistości i sposób na spędzanie wolnego czasu. Polecam każdemu! – dodaje pan Włodzimierz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama