Nowy numer 48/2020 Archiwum

Wjedzie nawet czołg

Tegoroczne krakowskie Targi Książki będą się odbywały między Wisłą a Dunajem.

Największa w Polsce książkowa impreza targowa, w której regularnie bierze udział również „Gość Niedzielny”, nie będzie jednak rozciągnięta terytorialnie na szerokim obszarze między dwiema wielkimi rzekami w Europie Środkowej. „Wisła” i „Dunaj” to po prostu nazwy dwóch wielkich hal Międzynarodowego Centrum Targowo-Kongresowego „Expo Kraków”, nowej siedziby Targów w Krakowie. Budowany od połowy sierpnia ub. roku budynek przy ul. Centralnej 53 jest już pod dachem. Teraz trwają prace wykończeniowe. Przyglądali się im krakowscy dziennikarze. – Targi i kongresy organizujemy od 18 lat. Dlatego wiedzieliśmy, czego nam potrzeba, by umożliwić nowoczesną organizację imprez – mówi Ewa Woch, wiceprezes Targów w Krakowie. Budynek budowany od podstaw na terenie, na którym stały zrujnowane budynki dawnej fabryki domów, nie będzie miał wad dotychczasowej siedziby Targów w Krakowie, gdzie było ciasno i duszno. Główna hala „Wisła” ma 5 tys. mkw. powierzchni i wymiary 120 x 42 m. – To mniej więcej tyle, ile scena budowanej obecnie na krakowskich Czyżynach hali widowiskowo-sportowej – mówi Paweł Nikliński, wiceprezes Targów. Hala „Dunaj” ma 4 tys. mkw. powierzchni. – W obu nie ma ani jednego słupa, co ułatwia szybkie aranżacje pomieszczeń, w zależności od charakteru imprezy – wyjaśnia E. Woch. Można więc będzie organizować tutaj nie tylko imprezy targowe o rozmaitym charakterze, lecz także kilkutysięczne kongresy, koncerty, spektakle, imprezy sportowe.

– Bramy hal zbudowano w taki sposób, że wjadą przez nie i samochód osobowy, i wielki tir, dźwig, czołg, a nawet samolot ze złożonymi skrzydłami – wyjaśnia szefowa targów. Dachy i podłogi hal zostały wzmocnione, by wytrzymały zarówno obciążenia związane z organizacją imprez, jak i nacisk np. wielkich mas śniegu. – Podłoga wytrzyma np. nacisk 12-tonowego wózka widłowego, który wwiezie 8-tonowy eksponat – mówi prezes Nikliński. Jedną z pięt achillesowych starej siedziby targowej był brak nowoczesnych sal konferencyjnych. Podczas Targów Książki prezentacje publikacji i debaty odbywały się w prowizorycznych namiotach. W nowej siedzibie znajdzie się miejsce na 5 sal konferencyjnych, mogących pomieścić po kilkaset osób. – Ponieważ przyjeżdżają do nas kontrahenci nie tylko z Polski, lecz także z Europy Środkowej, między Wisłą a Dunajem, więc hale wystawowe nazwaliśmy imionami tych rzek, zaś hale konferencyjne noszą nazwy miast stołecznych krajów środkowoeuropejskich: Bratysławy, Wiednia, Lwowa, Budapesztu i Pragi – mówi Grażyna Grabowska, prezes Targów w Krakowie. Dzięki łagodnej zimie prace budowlane idą pełną parą. Już na przełomie marca i kwietnia nastąpi wielka przeprowadzka do nowej siedziby, zaś w połowie maja „Expo Kraków” zostanie oddane do użytku. Już w tej chwili nie brakuje chętnych do wynajmu. W ciągu najbliższych 3 lat odbędzie się tu co najmniej 90 imprez. Będzie również 700 miejsc parkingowych. To ważne, bo przy starej siedzibie było ich mało, parkujące samochody korkowały więc sąsiednie ulice. – Co do ulic zaś, to w trakcie budowy musieliśmy wybudować na własny koszt drogę dojazdową do budynków, którą przekażemy w darze miastu. Otrzyma na pewno własną nazwę. Wówczas stanie się ona naszym nowym oficjalnym adresem – mówi E. Woch.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama