Ani przez moment nie pomyślałem o powrocie, o ewakuacji, choć było bardzo niebezpiecznie. Kiedy po raz pierwszy spotkałem się z Seleką oko w oko, ładowali broń, kierując ją w moją stronę. Żałowałem wtedy tylko za grzechy, bo ktoś mi kiedyś powiedział, że to jest ważne w chwili zagrożenia życia. Cały czas trwamy z ludźmi, bo oni nas potrzebują – mówi br. Benek i dodaje, że głosić Ewangelię to być wtedy, kiedy jest dobrze i gdy jest ciężko, oraz ratować życie – nie tylko swoje, ale także brata i siostry, którzy są obok.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








