Nowy numer 42/2020 Archiwum

12-latek w ciężkim stanie po upadku na skoczni

Dwunastoletni narciarz, który we wtorek podczas zawodów na Maleńkiej Krokwi w Zakopanem upadł podczas skoku, przeszedł operację ratującą życie w szpitalu specjalistycznym w Krakowie-Prokocimiu. Jego stan lekarze określają jako ciężki.

Do tragicznego wypadku doszło we wtorek przed południem w czasie zawodów Lotos Cup rozgrywanych na Małej Krokwi w Zakopanem. 12-latek upadł w czasie lądowania po skoku i odniósł poważne obrażenia głowy. 12-latek to członek klubu LKS Klimczok Bystra.

Ciężko rannego skoczka przetransportowano śmigłowcem do jednego z krakowskich szpitali - podaje "Tygodnik Podhalański".

"Przed godziną 18. zakończyła się trwająca kilka godzin operacja ratująca życie chłopca. Chłopiec podczas upadku doznał poważnych obrażeń mózgu" - powiedziała PAP rzeczniczka Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego Magdalena Oberc.

Chłopiec po operacji został przewieziony na oddział intensywnej terapii.

W czasie wtorkowego konkursu doszło do wielu upadków, jednak większość zawodników bez obrażeń samodzielnie schodziła z zeskoku skoczni.

Trener młodych skoczków z LKS Poroniec Stanisław Trebunia-Tutka, który widział upadek, powiedział PAP, że upadek wydarzył się przy zeskoku, tuż po lądowaniu.

"Chłopakowi podwinęła się narta i nieszczęśliwie upadł na zmrożony śnieg" - powiedział i dodał, że po upadku zawody przerwano.

Okoliczności wypadku bada zakopiańska policja.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama