Nowy numer 3/2021 Archiwum

Wojtyła na podsłuchu

Bezpieka nagrywała kazania i rozmowy metropolity krakowskiego.

Zapisy kazań i przemówień kard. Karola Wojtyły nagrywanych przez komunistyczną Służbę Bezpieczeństwa, opublikowano w książce dr. Marka Lasoty „Wojtyła na podsłuchu”.

Autor, dyrektor krakowskiego oddziału IPN, jest znawcą problematyki inwigilacji przyszłego papieża. Opublikował m. in. książkę „Donos na Wojtyłę. Karol Wojtyła w teczkach bezpieki”.

- Karol Wojtyła natychmiast po otrzymaniu święceń biskupich stał się w stopniu jeszcze większym niż wcześniej, obiektem zainteresowania ze strony bezpieki. Nie było więc niczym niezwykłym, że instalowano m. in. rozmaite urządzenia podsłuchowe, aby nagrywać jego rozmowy i wystąpienia - powiedział autor książki wydanej przez krakowskie Wydawnictwo M.

- Ta publikacja ma właściwie trzech współautorów: tego którego nazwisko widnieje na okładce, Karola Wojtyłę, gdyż na kilkuset stronach opublikowano tu teksty jego wystąpień z lat 60. i 70. oraz spisujących esbeków z zajmującego się inwigilacją Kościoła IV Wydziału SB w Krakowie - dodał Marek Lasota.

Do inwigilacji ówczesnego metropolity krakowskiego używano nowoczesnego sprzętu nagrywającego m. in. tzw. minifonów oraz nadajników ukrytych w budynkach lub pod ubraniem tajnych współpracowników.

- Jednego z takich nadajników używał m. in. w trakcie spotkań kard. Wojtyłą pracujący w krakowskiej Kurii Metropolitalnej ks. Mieczysław Satora, będący tajnym współpracownikiem SB. Sygnał z nadajnika płynął do samochodu milicyjnego zaparkowanego w pobliżu gmachu Filharmonii Krakowskiej, gdzie był nagrywany - powiedział ks. prof. Józef Marecki z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, konsultant naukowy książki.

Teksty ówczesnego metropolity krakowskiego, przechowywane obecnie w archiwum IPN, służyły bezpiece m. in. do sporządzania analiz, a także uzupełniania portretu psychologicznego ich autora.

Esbecy w swoich sprawozdaniach kwalifikowali także subiektywnie wystąpienia poszczególnych biskupów pod względem ich stosunków do „władzy ludowej”. Wystąpienia kard. Wojtyły były kwalifikowane jak „neutralne” lub „wrogie”.

- Musimy jednak pamiętać, że w spisywanych z taśmy kazaniach i przemówieniach znajdują się błędy wynikające z niewłaściwego odczytania usłyszanych słów. Stąd występują niekiedy zniekształcenia oryginalnego tekstu - powiedział Marek Lasota.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama