GN 43/2020 Archiwum

Niezwykła zbieżność dat

Swój piękny jubileusz metropolita krakowski obchodzi dokładnie w dniu kanonizacji Jana Pawła II.

Stanisław Dziwisz przyszedł na świat 27 kwietnia 1939 roku w Rabie Wyżnej. 75 lat później świętym Kościoła zostaje ogłoszony Jan Paweł II, z którym obecny metropolita był związany przez większość życia. Trudno o bardziej wymowny znak. Stanisław był piątym z siedmiorga rodzeństwa. Jego rodzina żyła skromnie, ale dom pełen był wiary i miłości. W czasie wojny Dziwiszowie ukrywali żydowskiego stolarza z Wadowic. Przyszły sekretarz papieski zawsze chciał zostać księdzem. Święcenia przyjmował w wawelskiej katedrze z rąk bp. Karola Wojtyły 23 czerwca 1963 roku, 20 dni po śmierci Jana XXIII, kanonizowanego w tę niezwykłą Niedzielę Bożego Miłosierdzia. Po święceniach trafił do parafii w Makowie Podhalańskim. Biskup Wojtyła już wcześniej znał ks. Dziwisza, uczył bowiem etyki w krakowskim seminarium. Musiał dobrze go zapamiętać, skoro powierzył mu pełnienie funkcji osobistego sekretarza. Dzień 8 października 1966 r. późniejszy kardynał zapamiętał doskonale. – Zaprosił mnie wtedy na kolację, zjedliśmy kaszę gryczaną z kwaśnym mlekiem – wspomina. Od tej kaszy zaczął się niezwykły czas – 39 lat bez przerwy spędzonych u boku świętego. Jaka była najtrudniejsza chwila w jego życiu? – Podczas pogrzebu położenie w trumnie chusty na twarz człowieka, który był mi tak bliski – mówi kardynał.

To jedna z najbardziej poruszających scen fabularyzowanego dokumentu „Świadectwo”. Filmu kończącego się wyznaniem byłego papieskiego sekretarza, że po śmierci Jana Pawła II nie mógł od siebie odpędzić jednej myśli „Kto tam z nim teraz jest? Kto mu towarzyszy?”. Kolejna dekada to pasterzowanie Kościołowi krakowskiemu, ale przecież wciąż w duchu świadka Bożego miłosierdzia. Niewątpliwie wielką zasługą kard. Dziwisza jest zbudowanie Centrum Jana Pawła II wraz z sanktuarium, gdzie już od dwóch lat możemy się modlić przy relikwiach polskiego papieża. Naszemu metropolicie z okazji jubileuszu życzymy zdrowia i energii w pełnieniu swojej misji. Wierzymy, że o błogosławieństwo dla swojego sekretarza zadba już święty Jan Paweł II.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama