Nowy numer 42/2018 Archiwum

Sztuka bycia ubogim


Nie sztuka być ubogim, jak się nic nie ma.


Sztuką jest zostać ubogim, gdy ktoś posiada wiele - ta teza została wygłoszona niedawno we Wspólnocie Indywidualności Otwartych, czyli w środowisku duszpasterskim, którego jestem częścią i w którym żyję. Stwierdzenie zostało przyjęte dobrze i powszechnie. Też się z nim zgadzam. No bo co za sztuka popisywać się tym, że się nic nie ma, jeśli ktoś nic nie potrafi osiągnąć. To tak, jakby zrównać ubóstwo z zagubieniem życiowym.

Zupełnie czymś innym jest osiąganie sukcesu, zarabianie pieniędzy i niekorzystanie z nich. Lub nawet, po prostu, rozdanie majątku. Promowanie ubóstwa w postaci nieporadności życiowej jest jednym z powodów, dla których w Kościele nie ma co do tego jasnego stanowiska.

Rozumiem, że istnieje bieda. Bieda bywa zawiniona i niezawiniona. Zawiniona, gdy ktoś może się postarać, ale mu się nie chce. Niezawiniona, gdy na przykład ktoś jest chory albo przeżył losową tragedię. W jednym i drugim przypadku nie jest to jednoznaczne z ubóstwem. Bo ktoś może mieć mało, ale i tak być chciwym i zawistnym. A ubóstwo jest rodzajem wolności…

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • r_piotr
    27.10.2014 09:01

    O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
    Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom

    W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. (Mt 11:25-27)

    Otóż taka opozycja, przeciwstawienie w Ewangelii ubogiego duchem i bogacza, duchowego bogacza; otóż ubogi duchem przyjmuje to, co Bóg mówi do niego - Jego miłosierdzie, Jego słowa, Jego łaskę - przyjmuje po to, żeby przekazać to dalej, żeby służyć tym, co otrzymał: darmo otrzymałeś, darmo dawaj. W prostocie - zostało ci to ofiarowane jako łaska, jako dar: chcę służyć tym, co otrzymałem. Jest to dar Boga. Natomiast bogacz ma taką tendencję, żeby zawłaszczyć, a potem się wynosić z powodu tego, co zrozumiał, wypracował jak mu się wydaje. Duchowy bogacz to jest na przykład człowiek, który potrafi się dużo strasznie modlić, dużo czytać Pismo Święte i im więcej rozumie tym bardziej czuje się właścicielem tego, co do niego dotarło i gotów jest to wykorzystywać przeciwko innym, żeby im pokazać jacy są głupi, jacy są nic nie rozumiejący, nieoświeceni, tępi. Taki duchowy bogacz, taki buc będzie stał w kościele i będzie się chełpił jak to on bardzo świadomie uczestniczy we Mszy Świętej: te wszystkie baby takie są tutaj bezmyślne, siedzą, grzeją te ławki nie wiadomo po co, ja to tutaj jestem oświecony, mądry, wiem o co chodzi. To jest przykład duchowego bogacza. Dzisiaj Jezus wysławia Ojca, że zakrył te właśnie rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawił je prostaczkom.

    http://mateusz.pl/czytania/wj/311.asp

    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy