Nowy numer 42/2020 Archiwum

Światowe prawykonanie

W Filharmonii Krakowskiej powiało wielkim światem. Rozbrzmiało tam światowe prawykonanie kompozycji "The Stained Glass Island II".

Piątkowe i sobotnie koncerty symfoniczne w Filharmonii Krakowskiej im. Karola Szymanowskiego były wyjątkowe. Na początku Orkiestra Filharmonii Krakowskiej pod dyrekcją Massimiliana Caldiego, występującego gościnnie Włocha, wykonała współczesny utwór skomponowany przez Paola Boggia.

Było to światowe prawykonanie kompozycji "The Stained Glass Island II", nagrodzonej II nagrodą na I Międzynarodowym Konkursie Kompozytorskim im. K. Szymanowskiego w Katowicach. Utwór - jak pisze sam kompozytor w programie koncertu - zainspirowany był litografiami i wierszem Oskara Kokoschki, a "zbudowany jest techniką mozaikową i przypomina szkło witrażowe".

Dla tradycyjonalistów wysłuchanie tej kompozycji to doświadczenie nietypowe. Brawa po zakończeniu wykonania świadczyły jednak, że utwór się spodobał. Wśród publiczności można było zresztą dostrzec nie tylko wiernych krakowskich melomanów, ale także gości zagranicznych.

Prawdziwą ucztą  dla koneserów muzyki klasycznej był "Koncert na fortepian, skrzypce i wiolonczelę C-dur" op. 56 Ludwiga van Beethovena, napisany przez kompozytora dla swojego ucznia Franza Josepha Lobkowitza, melomana i zdolnego pianisty.

W utworze tym wystąpili: Aleksandra Świgut - niezwykle utalentowana młoda pianistka, studiująca jeszcze grę na klawesynie i fortepianie historycznym, Marcin Zdunik - grający na wiolonczeli, równie utalentowany i święcący triumfy na wielu światowych estradach, m.in. w Carnegie Hall, oraz Wiesław Kwaśny - wybitny skrzypek, profesor Akademii Muzycznej w Krakowie.

Skrzypce, wiolonczela i fortepian w koncercie Beethovena wchodzą ze sobą w interesujące "dialogi", a ich wirtuozi mogą również ukazać indywidualne charaktery instrumentów. Koncert ma postać tradycyjnego tryptyku zwieńczonego polonezem. Beethoven zrealizował w tej kompozycji oświeceniową ideę muzyki jako konwersacji. Sam koncert jest optymistyczny, mówi o tym, że muzyka niesie radość i przyjemność zarówno wykonawcom, jak i słuchaczom.

Także podczas wykonania "IV Symfonii f-moll" op. 36 Piotra Czajkowskiego orkiestrę poprowadził Massimiliano Caldi, pochodzący z Mediolanu, będący obecnie pierwszym dyrygentem gościnnym Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku. "IV Symfonia f-moll" pisana była na przełomie lat 1877 i 1878, a po raz pierwszy została wykonana w Moskwie 22 lutego 1878 r. pod dyrekcją Nikołaja Rubinsteina.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama