Piękno tej okolicy przyciągało wielu już od dawna. „Jakkolwiek jest potężna ciekawości władza,/ Słodki mus, widząc Korzkiew, wstrzymać się doradza./ Oto dwóch gór sąsiedzkich wabi mnie przełamek;/ Na jednej z nich jest kościół, a na drugiej zamek” – pisał w XIX w. Franciszek Wężyk w poemacie „Okolice Krakowa”.
– Powiadamy niekiedy pół żartem, że życie biegnie tu nam między panem a plebanem – mówi Janusz Macała-Wrześniowski, sołtys wsi położonej w gminie Zielonki.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








