Nowy numer 49/2020 Archiwum

Dzielące uogólnienia

Kilka dni temu Eliezer Gurary odebrał w krakowskiej synagodze Tempel nominację na rabina Krakowa.

To wydarzenie wywołało wiele emocji z powodu wywiadu, jakiego udzielił on dla izraelskiego portalu Artuz Sheva. Odpowiadając na pytanie o antysemityzm w Krakowie, miał odpowiedzieć: „Powiedzmy wprost. Ci, którzy nie są Żydami, nie lubią Żydów. Wszyscy to rozumieją i wiedzą o tym”. Jeśli tak rzeczywiście powiedział, to znaczy, że przekroczył tę granicę sformułowań, za którą już rozciąga się krzywdząca „mowa uogólnień”, będąca przyczyną nieporozumień i wrogości między poszczególnymi ludźmi, społecznościami, narodami.

Każde bowiem negatywne uogólnienie rani. Tak jest w codziennych relacjach międzyludzkich, gdy używamy, czasem bezmyślnie, sformułowań typu: „ty zawsze...”, „ty nigdy...”. To rani, bo ten drugi nie „zawsze” robi to, co mu się wypomina i „czasem” zrobi coś dobrego. Podobnie bywa, gdy osoba publiczna rozpędzi się w swojej niszczącej wypowiedzi i diagnozuje: „oni wszyscy”, „oni zawsze”. Zbyt wiele takich słów pada z ust polityków, publicystów, dziennikarzy. Dlatego bardzo cieszy postawa wybitnych osobistości społeczności żydowskiej w Polsce, które krytycznie odniosły się do słów nowego rabina Krakowa. Cieszy, bo Polacy w większości nie są antysemitami.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama